Strony

wtorek, 7 sierpnia 2018

Lato, lato, lato czeka...

Witajcie po tak długiej przerwie....
Nawet nie zauważyłam, że już tyle minęło od poprzedniego posta. Ale na swoje usprawiedliwienie mam sołtysowanie, pracę, remont domu, wakacje- więc dzieci w domu, wyjazdy, no i upały... Także naprawdę ten letni czas mija mi strasznie szybko i wciąż coś się dzieje.
Przy poprzednim poście czerwcowym to byłam mocno zaprzątnięta przygotowywaniem dnia dziecka, który udał się średnio, bo nam pogoda nie dopisała... Dmuchańce się nie rozłożyły bo padało, na szczęście konikom to nie przeszkadzało i chociaż mogły się dzieci przejechać. Niektóre zabawy też udało się przeprowadzić, gdy wreszcie pogoda się trochę uspokoiła. Ale impreza była taka "rozsypana" i jestem bardzo niezadowolona. Wiem że na pogodę nie ma się wpływu, ale szkoda mi tych wszystkich przygotowań... No cóż. Zobaczcie chociaż jak było ładnie na mojej sali- oczywiście wszystko przygotowywałam sama:

 

 
Postaram się opublikować jeszcze coś w ciągu najbliższych dni, bo później znów jadę z chłopcami na wakacje do babci. Pa :)