Strony

piątek, 16 lipca 2021

I wielkanocne

 Też oczywiście część z nich poleciała w świat. W wielu widać elementy recyklingowe - części starych kartek wielkanocnych. No przy tej z królikiem w różowej ramce to się nie za bardzo wysiliłam, bo tylko wycięłam i dokleiłam napis, ale po prostu bardzo mi się ten królas podobał :)





Po tych wszystkich deszczach trawa na podwórku trochę odbiła, bo już było samo siano... Ale jest tak duszno że nie ma czym oddychać. Poza tym chyba właśnie przez te burze mam zawroty głowy, jestem ospała i często boli mnie głowa. Jedna pani powiedziała mi że to może być przez ciśnienie, ale ja mam niskie 112/84 i puls 61. Jak tylko będę miała wolne to idę na kompleksowe badania. Pozdrawiam Was serdecznie i do napisania :)

niedziela, 11 lipca 2021

To teraz bożonarodzeniowe

 Zdjęć tych moich kartek których natworzyłam mam strasznie dużo na telefonie, a już miejsca zaczyna brakować, więc spodziewajcie się kolejnych kartek w najbliższej przyszłości... muaahahahaaa...







Oczywiście część z nich już w świecie... Bo nie nadążam z publikacjami - wciąż mam inne sprawy. A teraz akurat szukam bajek dla dzieci (bo cały lipiec pracujemy), no i odpoczywam po ciężkim dniu walki z chwastami (Mężuś mi pomógł i jedną część ogrodu mam zrobioną - jeszcze 3...). Moi chłopcy wrócili właśnie z dwutygodniowych wakacji u cioci i kuzynostwa. Ale była cisza i spokój w domu! Mogli by jeszcze ze 2 tygodnie zostać ;) Jak ich nie było to miałam jeszcze bardziej niż zwykle wytężony czas pracy, bo musiałam zrobić porządki z ciuchami i nie tylko (zamówiłam nową szafę do sypialni) No i wreszcie poszerzył mi się pokój, bo wcześniej pudła i kartony z przydasiami i włóczkami i takimi "do zrobienia" stały na podłodze w sypialni, a teraz nareszcie idzie przejść swobodnie :D Jednak co 3 szafy to nie 2 :DDD Teraz się wszystko mieści. I tylko nie wiem czemu wszyscy, którym o tym opowiadam pytają: "Ciekawe na jak długo?" :D No zobaczymy, ha ha ha  :D To do napisania :)


niedziela, 4 lipca 2021

Cztery pory roku

 Dzisiaj monotematycznie o moich gazetkach w przedszkolu. Prawie wszystko wykonałam sama- poza ażurowymi jesiennymi liśćmi, zimowymi śnieżynkami i wiosennymi kwiatami, które zamówiłam już gotowe, bo wycinanie tych wszystkich ażurów nożykiem do tapet zajęłoby mi wieki... Może to nieładnie z mojej strony być taką samochwałą, ale uważam że wyszło mi super :)











I jeszcze jedna z poprzedniej pracy na  świetlicy: