Strony

niedziela, 11 września 2022

Rycerz w lśniącej zbroi

 Mój Maluch potrzebował przebranie do jakiegoś występu jeszcze w przedszkolu, więc mu zrobiłam. Chłopcy mieli być rycerzami. Tarczę i miecz mamy drewniane chyba pamiątki z Biskupina, hełm kiedyś kupiony za grosze na allegro. Koszulka taty z doszytym herbem, który młody sobie sam wybrał z zaproponowanych przeze mnie - takich łatwiejszych do wycięcia kształtów (zrobiłam to z miękkiego filcu). Na płaszcz kawałek czerwonej tkaniny, a kolczuga wydziergana na szydełku przez dumną mamę :) Prawda że piękny rycerz szczerbaty? :D Nie chwaląc się był najładniejszym i najorginalniejszym rycerzem w grupie :)



A moje dzieci przedszkolne już trochę lepiej - zaczynają łapać o co chodzi :) Wiem że to jeszcze potrwa zanim się wdrożą, ale i tak będę marudzić ;) Nie jest najgorzej, tym bardziej że przez 3 dni w ubiegłym tygodniu mnie nie było, bo rozłożyło mnie przeziębienie. Miałam ogromny dylemat, bo dopiero 2 dni nowego roku szkolnego (chociaż ja prawie cały sierpień pracowałam, więc ...), no i te dzieci biedne nie zdążyły się do mnie przyzwyczaić, a tu jakieś inne panie z nimi były, ale mnie tak siekło w niedzielę wieczorem, że nie dała bym rady. W czwartek już wróciłam, chociaż jeszcze nie jestem do końca zdrowa, ale miałam na głowie dużo spraw - w tym wyjazd z KGW i nie mogłam dłużej chorować. Nie wiem czy to się później nie odbije czkawką, ale nie miałam wyjścia. A dzieci też się rozłożyły - z 15 w piątek było już tylko 10. Oni tak będą chorować co 2-3 tygodnie, bo weszły w grupę i zawsze tak jest zanim nabiorą odporności. Także aby do świąt :DDD Pozdrawiam serdecznie, a o wyjeździe KGW napiszę kolejnym razem :) Pa

sobota, 3 września 2022

Kwiaty w filiżankach

Zrobiłam na zakończenie przedszkola dla wychowawczyń mojego Malucha, który już nie jest wcale takim maluchem - zaczyna pierwszą klasę w szkole. Ja pierwszy raz będę sama prowadzić grupę. Tzn. miałam już zerówkę, ale w szkole wiejskiej gdzie było 6 dzieci. Później też byłam wychowawcą, ale drugim, bo pierwszym była koleżanka. No a poza tym miałyśmy grupę mieszaną 3-4 latki. A teraz jestem sama tylko z pomocą i to z 3 latkami. Jestem przerażona. 

Boję się też o Malucha jak sobie da radę w szkole. No i o Starszaka, bo nie był na zajęciach w swojej szkole w sumie od końca kwietnia. Nie mogę spać po nocach, bo wciąż myślę... Jestem wewnętrznie rozdygotana. I po tych pierwszych dwóch dniach zmęczona. Mam 4 dzieci które bardzo płaczą,  jedna dziewczynka rzuca się na podłogę, a druga to nawet nie płacze tylko tak wrzeszczy że ja w całej szkole słychać... wiem że to początki i że będzie lepiej z każdym dniem, ale cieszę się że w tym tygodniu były tylko 2 dni... 





Mój Maluch też zrobił dla swoich pań upominki - zrobił zakładki decoupage i breloczki z koralików hama. Jestem z niego dumna :)
Zdjęcia może nie są najwyższych lotów, bo były robione na szybko. Gotowa paczuszka dla każdej pani zawierała zakładkę, breloczek, mały krem do rąk i czekoladkę. Na zakładce z tyłu przykleiłam krótkie podziękowanie. 
A tu zakładki które zrobił mój synek:




Kwiatkowe breloczki:
A tu zapakowane duże paczki dla wychowawczyń i siostry dyrektor:



 Mam jeszcze teraz trochę na głowie w związku z KGW i sołectwem, więc nie obiecuję że szybko napiszę, ale się postaram bo mam duże zaległości :) pozdrawiam serdecznie i ciepło i do napisania