niedziela, 9 czerwca 2024

Morskie klimaty

Nie było mnie tak dawno, że chyba już ten blog zarósł kurzem i pajęczynami...
Od kiedy jestem wychowawcą w pełnym wymiarze, to nie mam czasu na bloga. Muszę być wciąż przygotowana do zajęć. A poza tym nadal jestem sołtysem i przewodniczącą KGW, udzielam się w stowarzyszeniach m.in. śpiewam w chórze i występuję w teatrze. No i jak każda kobieta mam jeszcze do ogarnięcia dom oraz męża i dwójkę dzieci, więc naprawdę jestem dosyć zajętym człowiekiem :)
Na robótki jednak trochę czasu znajduję, bo nie mogłabym całkiem bez nich żyć, ale szkoda mi wtedy marnować go na internet, bo to jest zjadacz czasu. Tym bardziej że blogger szaleje, zdjęcia wgrywają się długo, a nas w blogowym świecie coraz mniej... Głownie sobie kartkuję i szydełkuję, trochę haftuję. Może przez wakacje trochę nadrobię zaległości, ale nie będę nic obiecywać, bo nie wiem jak to się ułoży. Po tej długiej przerwie rozpocznę wpisem z 2018 roku (omg!) i stwierdziłam, że zostawię go tak jak jest napisany. Dawno temu... Bo trochę traktuję ten blog jako upamiętnienie robótkowego życia - jak coś chcę sprawdzić kiedy powstało to zazwyczaj zaglądam tutaj. Chociaż od jakiegoś czasu rolę przypominajki pełni komórka, bo w albumie są daty kiedy dane zdjęcie zostało zrobione. Tylko na karcie pamięci miejsca coraz mniej ;) Do Was od czasu do czasu zaglądam i jestem na bieżąco, ale nie komentuję, bo tak jak pisałam - czas ucieka szybciej przez internety...

Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że do rychłego napisania :)




"Jeszcze w lipcu zrobiłam duży projekt dla kgosi - plażową torbę sznurkową. W paczce było też parę innych tworków - np. łapacz snów i karteczka, ale z tej torby to naprawdę jestem dumna. To w sumie drugi taki duży mój szydełkowy projekt - po dywaniku. Mam jeszcze mnóstwo planów, tylko czasu mi na to wszystko nie starcza... Może po wakacjach trochę się ten rytm dnia ustabilizuje i będę miała więcej czasu na robótki... Bo ostatnio to najwięcej tworzę prac z dziećmi na świetlicy...










piątek, 14 lipca 2023

Latowe kwiaty

Floksy


Budleje




Hibiskus
W tym roku z powodu suszy i zimnej wiosny wszystko słabiej kwitnie... Dobrze że mam sporo zdjęć z poprzednich lat :) I już połowa wakacji za mną :( Za chwilę znów do pracy :(


piątek, 7 lipca 2023

Kwiaty jednego dnia

 Czyli liliowiec. Jak mi ciocia powiedziała że kwitnie tylko jeden dzień to ich nie chciałam, ale zastępuje go następny kwiat i kwitną długo i obficie. Dobrze że jednak posłuchałam cioci :)















Jestem już od tygodnia na urlopie. A od dwóch tygodni nie mam dzieci, bo są u Cioci na wakacjach. I tak tego jednego tygodnia mi braknie żebym zrobiła wszystko co chciałam zrobić. Ale i tak posunęłam dużo roboty do przodu. Bo z nimi idzie wolniej, bo muszę się odrywać żeby ich uspokoić albo pogodzić... Chociaż troszeczkę już tęsknię za tymi moim paskudami ;) A za tydzień jedziemy do moich rodziców na tydzień. Także wakacje zlecą szybko. Za szybko.  To do napisania :)

czwartek, 29 czerwca 2023

Kwiaty

 Robię im zdjęcia co roku, bo są takie piękne...









Ponad miesiąc mnie nie było, ale po prostu nie miałam czasu- festyn rodzinny w pracy, zaś wyjazdowe Boże Ciało i 30 urodziny mojej siostry, później wyjazd KGW, koniec roku przedszkolnego i wyjazd moich dzieci na wakacje. Więc dużo się działo i byłam zabiegana, a jeszcze koleżanka poszła na operację i miałam nadgodziny. Może uda mi się w lipcu bywać częściej, ale też mam dosyć napięty grafik... Pozdrawiam serdecznie tych którzy jeszcze tu zaglądają :) i do napisania 

czwartek, 25 maja 2023

Komunijne

 Pamiątki w postaci obrazków i karteczek








Teraz robię chłopca z serii tego ostatniego obrazka- dla mojego Chrześniaka. Jak skończę to pokażę  :)

Edit: 25.05 Post miałam przygotowany już dawno, a obrazek dzisiaj wrócił z oprawy więc pokazuję. Do kompletu mam piękny album od Małgosi X -Małgosi X - można zobaczyć u niej na blogu. Jest fantastyczny i jestem pewna że będzie wspaniałą pamiątką dla mojego Chrześniaka- on jest z tych dzieci dla których pieniądze nie są najważniejsze i wiem że z ciekawością będzie czytać opisy królów polskich.

Od świąt Wielkanocnych mnie nie było tutaj i wczoraj nadrabiałam zaległości w czytaniu Waszych blogów. Chciałam zostawić komentarze, ale po przeczytaniu posta na blogu Janeczki nie dałam rady. To straszna wiadomość i taka nagła... wogóle nie przypuszczałam... chociaż już długo się nie odzywała... teraz też nie mogę powstrzymać łez, więc na dzisiaj tyle... Do napisania...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...