wtorek, 10 stycznia 2023

Do kompletu koszyczki

 Razem z dywanem zrobiłam dla dziewczyn koszyczki na spinki i inne drobiazgi. Wzorów szukałam na Youtube- niestety nie podam linków bo nie pamiętam.  Zresztą jest tam tego tyle że ciężko się zdecydować. Wybrałam te wzory które mi się podobały i trochę też modyfikowałam do moich potrzeb. 

Pierwszy z pokrywką:






Drugi:

Trzeci:

Ja jeszcze z miesiąc będę w domu, bo kość się jeszcze do końca nie zrosła. Więc być może wrócę do pracy po feriach. Palca jeszcze zginać nie mogę, trochę jeszcze opuchnięty i robi się fioletowy jak mam zbyt długo stopę na dół. Ale rana już się ładnie zagoiła i jak zblednie to prawie nie będzie śladu. A jaka teraz zgrabna stópka :) Chłopcy już drugi tydzień chodzą do szkoły, mimo że jeszcze trochę rano pokasłują, ale podobno ten kaszel może się długo utrzymywać. Siostra chora razem z moją chrześnicą wylądowała w szpitalu na kroplówkę (niby odwodnienia po grypie), druga jej córa złamała paluszek u rączki. Najmłodsza bratanica wylądowała na kilka dni w szpitalu (wirus RSV). Nawet mój dziadek który tak rzadko choruje teraz go złapało. Jakaś masakra- grudzień/ styczeń z tymi choróbskami. Dobrze że u nas już po, także pozdrawiam serdecznie i ciepło, przesyłam życzenia zdrowia i do napisania  :)

piątek, 23 grudnia 2022

Wesołych Świąt 2022

 I szczęśliwego Nowego Roku 2023 :)

A poniżej moje dwie serwetki- wreszcie się wzięłam i pochowałam wystające końce nitek- czego nie cierpię, no i zblokowałam- czego też nie lubię. Biała jest największą moja pracą z kordonka jak dotąd. Nie pisałam nic wcześniej bo mamy sezon chorobowy w domu- chłopcy w grudniu byli tylko tydzień w szkole bo ich jakieś choróbsko dopadło i nie mogli przestać kaszleć. Nawet mojego męża siekło, a on raczej rzadko choruje. Grunt że już jesteśmy prawie zdrowi i możemy jechać na święta do teściów. Także jeszcze raz wszystkiego najlepszego i do napisania  :)








niedziela, 11 grudnia 2022

Dywan ze sznurka

 Dla mojej siostry i jej dwóch córeczek. Kiedy go robiłam to siostra jeszcze była w ciąży :) A teraz co miesiąc robi zdjęcia mojej małej chrześnicy właśnie na tym dywanie. Jestem z siebie dumna  :) pod koniec dziergałam na podłodze bo duży ten dywan wyszedł. I tak mnie plecy od schylania bolały, że siostra musiała mi zrobić masaż :) ale naprawdę było warto :)




 Moje stopy, dłoń i mój straszak dla porównania wielkości. Mierzyłam ten dywan, bo siostra chciała jakiś konkretny wymiar, ale nie pamiętam czy to był metr średnicy, czy metr dwadzieścia... W każdym razie jest to jedna z moich większych prac- robiłam też dywan do łazienki z t-shirt yarn, no i chusty, ale chust jeszcze nie publikowałam. Myślę że do końca chorobowego zdołam większość zaległości nadrobić  :)

 To do napisania :)

czwartek, 1 grudnia 2022

Koszyczki z T-shirt yarn

 Szydełko stało się jedną z moich największych miłości (poza Mężusiem i moimi chłopcami :) Gdy zobaczyłam gdzieś na necie T-shirt yarn to oczywiście musiałam spróbować. A że lubię robić koszyki i wpadło mi w oko kilka ciekawych ściegów, więc postanowiłam je wypróbować :)












Koszyków już u mnie dawno nie ma- poleciały w świat. A ja zaczynam się już lepiej czuć i zaczynam wreszcie na powrót tworzyć :) na razie powolutku kończę serwetkę szydełkową, która pierwotnie miała być łapaczem snów, ale okazała się zbyt duża. A szkoda mi było pruć bo to była połowa wzoru, więc leżała i czekała. Jak skończę to pokażę tylko jeszcze nie wiem w jaki sposób taką dużą robótkę zblokować. Może coś podpowiecie? Pozdrawiam Was serdecznie i ciepło. Dziękuję za każde dobre słowo które tu zostawiacie  :) to do napisania 

czwartek, 24 listopada 2022

Na chrzciny

 Kilka wersji, bo po prostu jak zacznę tworzyć to nie mogę poprzestać na jednej :)


Przedostatnia została podarowana mojej chrześnicy w czerwcu. 

Dzisiaj też z innej beczki. Od ponad dwóch lat mam małą maszynkę do wycinania. Kupiłam na aliexpress bo było tanio. Jest na korbkę i ma małą powierzchnię na wykrojniki 7.5 x 15 cm. Więc muszę pilnować wymiarów wykrojnika. Trochę ich już kupiłam- głównie na ali.



Teraz będę miała trochę więcej czasu na robótki, bo jestem tydzień po operacji halluksa. Po 12 latach czekania wreszcie się udało. Boli mnie na razie jak diabli i nie mogę chodzić, ale jak się zagoi to liczę na życie bez bólu :) A dziś są moje urodziny i dostałam wymarzony zegar od Mężusia i moich chłopców:

Mam nadzieję że tutaj nadrobię zaległości w pokazaniu mojej radosnej twórczości bo mam mnóstwo zdjęć i bałagan w telefonie :) to do napisania 

niedziela, 2 października 2022

KGW

 Jakbym miała mało na głowie to zgodziłam się być też prezesem naszego KGW. Bo jak nie ja to by nie było komu i wcale by u nas koło nie powstało, a przecież szły za tym pieniądze....

Oczywiście próbowałam coś tam działać, chociaż znając moich ludzi wiedziałam jak to będzie wyglądać. Ale mimo wszystko miałam nadzieję. No i niestety po zorganizowaniu 2 warsztatów dałam sobie spokój. Jedyne co zostało, bo cieszy się zainteresowaniem to Dzień Kobiet. Na ostatni- tuż przed pandemią przygotowałam dla każdej pani kolczyki. 

 W tym roku miałam gotowce - zamówiłam kubki z naszym logo a z drugiej strony z napisem:
Raz wystawiłyśmy też stoisko na dożynkach. Ale przygotowaniem razem ze mną zajęło się może ze 3 dziewczyny. Więc był to pierwszy i ostatni raz:

Mogłabym tyle zrobić.... Ale nie ma z kim...
Na wyjazdy zapisuje się około 15 osób - w porywach 20. I nie mam komu tego przekazać. A zamknąć sprawę nie jest tak łatwo, więc na razie to ciągnę... Tak się wyżaliłam więc do napisania :)

niedziela, 11 września 2022

Rycerz w lśniącej zbroi

 Mój Maluch potrzebował przebranie do jakiegoś występu jeszcze w przedszkolu, więc mu zrobiłam. Chłopcy mieli być rycerzami. Tarczę i miecz mamy drewniane chyba pamiątki z Biskupina, hełm kiedyś kupiony za grosze na allegro. Koszulka taty z doszytym herbem, który młody sobie sam wybrał z zaproponowanych przeze mnie - takich łatwiejszych do wycięcia kształtów (zrobiłam to z miękkiego filcu). Na płaszcz kawałek czerwonej tkaniny, a kolczuga wydziergana na szydełku przez dumną mamę :) Prawda że piękny rycerz szczerbaty? :D Nie chwaląc się był najładniejszym i najorginalniejszym rycerzem w grupie :)



A moje dzieci przedszkolne już trochę lepiej - zaczynają łapać o co chodzi :) Wiem że to jeszcze potrwa zanim się wdrożą, ale i tak będę marudzić ;) Nie jest najgorzej, tym bardziej że przez 3 dni w ubiegłym tygodniu mnie nie było, bo rozłożyło mnie przeziębienie. Miałam ogromny dylemat, bo dopiero 2 dni nowego roku szkolnego (chociaż ja prawie cały sierpień pracowałam, więc ...), no i te dzieci biedne nie zdążyły się do mnie przyzwyczaić, a tu jakieś inne panie z nimi były, ale mnie tak siekło w niedzielę wieczorem, że nie dała bym rady. W czwartek już wróciłam, chociaż jeszcze nie jestem do końca zdrowa, ale miałam na głowie dużo spraw - w tym wyjazd z KGW i nie mogłam dłużej chorować. Nie wiem czy to się później nie odbije czkawką, ale nie miałam wyjścia. A dzieci też się rozłożyły - z 15 w piątek było już tylko 10. Oni tak będą chorować co 2-3 tygodnie, bo weszły w grupę i zawsze tak jest zanim nabiorą odporności. Także aby do świąt :DDD Pozdrawiam serdecznie, a o wyjeździe KGW napiszę kolejnym razem :) Pa

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...