Witajcie w Nowym 2017 Roku! Wszystkiego najlepszego - dużo zdrowia, radości, miłości oraz twórczych pomysłów, żeby natchnienie Was nie opuszczało i żeby zawsze się chciało :D Tego sobie i Wam życzę i mam nadzieję, że się spełni :) Przy okazji dziękuję też za życzenia - szczególnie te na pięknych kartkach, ale również za te złożone w komentarzach :)
Jak widać u mnie się czas zatrzymał na 30.12.2016 :D Bo raz że nie miałam czasu, a dwa że kartki zajmują dużo miejsca i nie mogę przesunąć znacznika :D
Choinka u nas w tym roku skromna, nie za duża, ale jeszcze stoi i mam nadzieję że w tym roku się przyjmie jak ją wsadzę do ogrodu. Chłopcy ubierali ze mną - oczywiście słodycze z choinki już zjedli :D
Ja już aktywnie działam - w sumie to od poświętach, bo na Sylwestra miałam gości - Rodziców i Siostrę z mężem, teraz na weekend Teściów i mojego Mężusia Siostrę z rodzinką, za dwa mojego Brata, a za 3 robię sołecki "Dzień 50+" dla seniorów, babć i dziadków. Także rok się zaczął z wykopem :D
A dziś przychodzę do Was ze smokiem. Przypełzła taka gadzina na mój stół i myślałam, że mnie zje, ale wolała swój własny ogon :D
Kupiłam za mało koralików na łuski, a już mi się nie chciało robić kolejnego zamówienia, tym bardziej że okres przedświąteczny i wogóle, więc wykombinowałam że zrobię po prostu dalej z tych zielonych co są na brzuchu i chyba nie jest najgorzej nie?
Oczywiście smoka zrobiłam do zabawy u Reni i
Justyny:
Gdzie sponsorem jest mój ostatnio bardzo ulubiony
sklep z koralikami - Kadoro :D
Mam już też gotowe 4 turki i 3 kule, więc kolejne posty chyba też będą koralikowe :D Ale to już chyba w przyszłym tygodniu, bo teraz mam kolejną imprezę do przygotowania :) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)