Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quilling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quilling. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 kwietnia 2020

Kwantaranta

W mojej norze za szafą mam bałagan... eem- no dobra mam burdel.

Ale całkiem niedawno mój mąż powiedział mi coś, że poczułam się cudownie i obrosłam w piórka. Powiedział że dobrze że chłopcy mają mnie i że robię to co robię i że mam to wszystko. Bo przynajmniej teraz mają jak i z czego tworzyć różne rzeczy. No bo niektórzy to nawet plasteliny w domu mnie mają.
A teraz kilka prac ostatnio stworzonych. Z powodu nieco większej ilości czasu- wiadomo czemu. Trochę więcej wreszcie tworzę i tutaj też jest mnie więcej- z czego bardzo się cieszę :)
Najpierw haft matematyczny- jeszcze trzeba z tego zrobić kartki:

A teraz moje pierwsze poważne prace w quilingu, bo wcześniej to były dosłownie tylko kształty podstawowe. Oraz technika pergaminowa, która zawsze mi się podobała. I tutaj wielkie DZIĘKUJĘ dla Eluni rekodzieloeluni.blogspot.com oraz dla Eli
elizaart-handmade.blogspot.com za cenne wskazówki.


Powyższy wzór aż tak mi się podoba że zrobiłam go w kilku technikach :) poniższy też- jestem w trakcie quillingowania :
 No i moje zabawy z pergaminem. Mąż twierdzi że nie pokolorowane wyglądają lepiej- a Wy jak uważacie? 




czwartek, 13 października 2016

Mój pierwszy box

Pierwszy box jaki zrobiłam nie był oczywiście standardowy :D Ja wszystko robię po swojemu :) Mój box jest większy niż standardowe - ma 20 cm x 20 cm. Każdą kartę chciałam zrobić inną techniką, ale zabrakłoby mi wtedy miejsca na życzenia :) Więc zostawiłam 2 najładniejsze - haft xxx i quilling. Oto mój wielgachny box:
Tutaj haft xxx -wzór pary młodej znalazłam dawno temu gdzieś na necie, ale oczywiście musiałam go wyszyć po swojemu i dodałam też koraliki dla ożywienia :) Z efektów jestem bardzo zadowolona :) Więc będzie dużo zdjęć :D






 Druga karta jest quillingowa. Namęczyłam się przy tym jak nie wiem, a efekt jest średni, ale nie miałam czasu zrobić nic lepszego, a karta z haftem matematycznym, którą pokazywałam już kiedyś => link, moim zdaniem była jeszcze gorsza, więc musiała zostać ta - dodałam tylko napis, co będzie widać na zdjęciach już po zamontowaniu kart w boxie.

 A tak się prezentuje środek po zdjęciu wieczka - co ja się nakombinowałam nad tym żeby się otwierał ale nie zapadał do środka...

 To jest strona, na której zamieściłam kopertę na "prezent" i miejsce na życzenia:
 A tu dowód na to że się otwiera :D

 I ścianka z kartką z kalendarza, bo mi się taki pomysł podoba i wiem, że moja Siostra też takie głupotki lubi :)
 A na środku tort zrobiony przeze mnie, ozdobiony i z czubkiem z bańkami mydlanymi :D


 Chyba się spodobał :) Ja przynajmniej byłam szczęśliwa tworząc go i mogąc wręczyć Młodym :) Niech im się wiedzie :)
I na ostatnią chwilę zgłaszam go też do zabawy w Przydasiach Pasjonaty:
Miałam coś napisać co u mnie, ale znów mi tasiemiec wyszedł :D No to następnym razem :)

piątek, 2 stycznia 2015

Wymianka karteczkowa u Hanulki i Renii

Tej zimy brałam udział w wielu wymiankach - w tym także tylko karteczkowych, bo może jestem staroświecka, ale lubię dostawać karteczki i staram się na każde święta zamiast sms-a wysyłać tradycyjne kartki :)
W wymiance u Hanulki - link - robiłam karteczki dla Atramk - link i dla chwilotrwaaj - link.
Obie zrobiłam haftem matematycznym - dwie bombeczki, a każda inna :)


Ja dostałam karteczki od samej Hanuli - z myszką na zielonym tle - zdjęcie zapożyczone od twórczyni z jej bloga - link do posta
A drugą otrzymałam od Małgoś 13 - zdjęcie również pożyczone od autorki karteczki - link do posta

Z kolei w wymiance karteczkowej u Renii - link- robiłam karteczkę dla Annette :) z bloga Obrazki z szycia wzięte - link. A ponieważ Anetta specjalizuje się w hafcie matematycznym, więc postanowiłam zrobić dla niej coś innego - quillingową karteczkę :)

Ja dostałam z kolei piękną karteczkę od Barbary - znów pożyczam zdjęcie od autorki - link do posta


I jeszcze chciałam się pochwalić karteczką jaką dostałam od Anny Iwańskiej - link -  w kolejnej wymiance karteczkowej u Czarnej Damy - link - ja robiłam swoją dla Agnieszki Ostrowskiej - o czym już pisałam tutaj.

środa, 5 listopada 2014

Post ociekający złotem :)

Danusia postanowiła, że kolorem przewodnim w listopadowym wyzwaniu kolorowym będzie złoto. Najpierw pomyślałam sobie - a pikuś :D Ale jak zaczęłam myśleć nad tym, to jednak doszłam do wniosku, że to wcale nie takie proste, a poprzeczkę postawiła nam Danka dosyć wysoko - bo mam sporo dopiero prac zawierających złoto, ale w żadnej nie ma go aż tyle ile jest potrzebne według wyznaczników Danusi :D Bo w sumie raczej zawsze używam złotego jako dodatku, a nie koloru głównego. No ale zaś mnie olśniło - mam jedną taką pracę niepublikowaną :) Jest to kartka na rocznicę ślubu mojego Chrzestnego, ze zdjęciem ślubnym Jubilatów, dlatego pozwoliłam sobie zasłonić ich twarze - mam nadzieję że może tak zostać? Jeśli nie to mam inną pracę w zanadrzu :)
Zgłaszam tą karteczkę do wyzwania listopadowego u Danusi - link:

Chciałam od razu pokazać złote kolczyki, które zrobiłam - mimo, że i tak nie brałyby udziału w wyzwaniu, bo 5 par to już nawet dla mnie przesada :D ale doczytałam sobie regulamin jeszcze raz - żeby nie było, że o czymś zapomniałam, no i nie pokażę kolczyków, bo nie można :) Więc będą w kolejnym poście jakby ktoś chciał obejrzeć :)

I jeszcze moje upodobania co do złotego.
Lubię złoto i noszę raczej złotą (albo chociaż w kolorze złotym :) biżuterię, ale zaczęłam nosić złote dopiero po ślubie, żeby mi wszystkie ozdoby pasowały do obrączki, której nie wyobrażałam sobie innej niż złota :)
Wcześniej nosiłam tylko srebro, chociaż miałam jeden pierścionek od komunii od Chrzestnego, ale leżał głęboko schowany, bo wtedy byłam zdania, że jak srebro to tylko srebro :) Teraz mam inne zdanie i uważam, że srebro ze złotem też może dobrze wyglądać. A wszystkie moje sreberka odziedziczyła teraz młodsza Siostra :)
Z kolei biżuterię z prawdziwego złota, którą mam posiadam w większości od mojego kochanego Mężusia - można powiedzieć, że obsypał mnie złotem :D Jedynie łańcuszek mam od Babci i wspomniany pierścionek, który jest teraz połączony z zaręczynowym - co jest w sumie ciekawą historią:
 bo mój Mąż kupił mi identyczny pierścionek jak ten którego miałam schowanego (tylko innej próby), a w życiu go na oczy nie widział! :D No mówię Wam jak mi kopara opadła jak się oświadczał! IDENTYCZNY! :D No i pomyślałam, że to chyba jakiś znak, więc dałam oba do jubilera, żeby je połączył :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...