poniedziałek, 7 października 2013

Jesień - Barbie Autumn :)

Nie miałam nawet czasu zajrzeć do kompa przez weekend, bo w piątek wieczorem przyjechali moi Rodzice, żeby nam pomóc, a dopiero dziś wieczorem pojechali do domu. Jestem bardzo szczęśliwa, że przyjechali, bo sami w życiu byśmy nie dali rady z tym co było do zrobienia - musieliśmy wybrać kilka ton piachu, żeby przygotować miejsce na wylewki, zetrzeć ściany ze starego tynku, pokryć je gruntem i położyć kable. Przy okazji Tatko pociął piłą zerwane wcześniej deski, a Mama była z moim Synusiem :)
No - także była bardzo pracowity weekend, ale się prace ruszyły więc jestem zadowolona :) A jutro jadę z Synusiem na badania do kliniki, a wieczorem przyjadą dwaj faceci od Wujka i będą kłaść tynki i wylewać posadzki, bo Wujek z pomocnikiem przyjechali na 2 dni w tamtym tygodniu i położyli rury do kanalizy i postawili 1,5 ścianki :) no i więcej nie zdążyli, dlatego przyjechali moi Rodzice.

Dobra dość tego ględzenia teraz spam zdjęciowy - moja Pani Jesień:






















 Liście.....
 ...lecą z drzew! :)
Nie chciało mi się edytować zdjęć, dlatego widać szpilki - jak znajdę chwilę to w kolejnym poście wrzucę jedno zdjęcie bez edycji i jedno po poprawce :)

Aha - i muszę się pochwalić, bo wygrałam pierwsze w życiu Candy - u Magality :) bardzo się cieszę :D i czekam na nagrodę - jak dojdzie to może uda mi się pokazać co dostałam (bo w planach mamy rozebranie schodów i zaślepienie dziury, żeby z góry nie wiało - bo schody są megawąskie, a dach nieocieplony, więc musimy postawić sobie nowe, no a na strychu mam moje kartony z lalkami...)

czwartek, 3 października 2013

A takich ubranek naszyłam w międzyczasie :)

Wprawdzie ten międzyczas był jeszcze na poprzednim lokum :) no bo teraz to nawet nie mam gdzie maszyny postawić :) nie mówiąc już o szukaniu materiałów po kartonach...
No ale uszyłam te ciuszki sama i chciałam się pochwalić :) wprawdzie nie dorastam z tym moim szyciem nawet do pięt niektórych dziewczyn, co same szyją ubranka, ale to trzeba mi wybaczyć, bo maszynę mam od niedawna i dopiero uczę się szyć :)

 Bluzeczka, spodnie i torebka:

 Bluzka i torebka:

 Sweterek, spodnie (dobre też na barbie) i torebka:
 Bluzeczka (spodnie pożyczone od Raquelle - Izabeli):
 Sukienka na Moxie Teenz:
 I ta sama na barbie:

 A tu też ta sama sukienka, tylko wzorem do tyłu, a gładkim do przodu :)

T-shirt:

 I kolejny:
 Sweterek i spodnie z poprzednich zdjęć:
 Sukienka (znów uszyta tak żeby była dobra i na moxie i na barbie :)
    Bluzeczka:
 Sukienka:
 można ją nosić inaczej:
 A tak wygląda z tyłu:

 I kolejna suknia:
 Ostatnia bluzeczka:

wtorek, 1 października 2013

Na poprawę humoru :)

Kupiłam szafkę dla moich lalek :) naprawdę to jest to szkatułka na biżuterię :) z pozytywką, która od razu spodobała się mojemu Synusiowi :D
Zdjęcia zrobiłam na szybko - na szafce pokrytej jeszcze pyłem remontowym :) także przepraszam za jakość ;) a wogóle to ostatnie dni miałam "wolne" - w sensie, że nie było takiej roboty co bym mogła sama robić, no i musiałam trochę odpocząć, bo ręce mnie już tak bolały, że normalnie mdlały jak tylko brałam młotek do ręki...
Więc się wybrałam na strych, gdzie obecnie znajduje się spora część naszych rzeczy - w tym moje lalki, no i się dokopałam do części i porobiłam kilka sesji (najwięcej w niedzielę, bo Mężuś poszedł z Synusiem na długi spacer, a ja wykorzystałam bardzo produktywnie ten czas :)
Także będą nowe posty :D mam też jeszcze trochę materiału zdjęciowego zrobionego przed przeprowadzką, tylko czekają na obróbkę :)
No i wracam do mojego polpszacza humoru :) oto on wraz z bohaterką która niedługo się też zaprezentuje na blogu :)
 Ma trzy wysuwane szuflady:
 A w szafkach po bokach są obracane wieszaczki:
 Trochę jest niższy od ciałka simba super model, ale to co :D



 No i do góry jest pozytywka nakręcana z tyłu szafeczki:
Przynajmniej na chwilę się oderwałam od tych wszystkich zmartwień, które ostatnio się piętrzą na całego :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...