Tylko, że nie wyszło tak jak chciałam...
Zobaczcie jak sobie pięknie wzór narysowałam (w dwu częściach bo inaczej aparat nie chciał współpracować):
Mój Mężuś stwierdził, że to wygląda jakby to narysował nasz prawie 4-letni Synuś... A statku tam nikt nie widzi, tylko mówią, że to góra lodowa... No sama jestem zawiedziona jak to wyszło, chyba użyłam nie takich materiałów - niektóre musiałam zszywać ręcznie, bo moja maszyna nie chciała ich uciągnąć...
Jestem w dołku.... w sumie to aż wstyd to Wam pokazywać, ale się muszę wyżalić, że mi nie wyszło... aż nie mam zapału żeby próbować kolejnego obrazka w tej technice, a ona daje tyle możliwości! No masakra... a chciałam to powiesić w łazience...