Zacznę najpierw od wymianki :)
Takie piękne piękności dostałam od Ani z Płonących Motyli:
Przydasie - śliczne :)
Małe co-nieco :) oraz zakładka, kwiatek i koszyczek z papierowej wikliny z krepą :)
A jeden z kłębuszków już zniknął, bo kręcę różyczki :) a naprawdę to zostały już tylko dwa, bo się zakręciłam :D Dzięki wymiance z Anią obejrzałam filmik na youtube jak zrobić te różyczki - link do filmiku - a filmik jest od Ani z bloga "Ania inspiruje".
No i gwiazda dzisiejszego wpisu - kosz z różami. Dziękuję jeszcze raz Aniu :)
A to ja wysłałam do Ani:
Karteczkę z motylami :)
Literki dla synka Ani - baj de łej - mój maluch też ma swoje - ale o tym za chwilę :)
Przydasie.
Serwetki.
Wyszydełkowałam motylki, ale są niewykrochmalone - jak Ania będzie chciała, to może je sobie usztywnić, albo wykorzystać tak jak są :)
Broszka z organzy.
Dwie pary kolczyków - obie z motylami :)
Słodkości dla mamy i synka :)
Dwie serwetki - są pogniecione od złożenia...
No i wyszydełkowałam dla Ani czapkę :)
A teraz wracając do literek - zrobiłam już kilka kompletów - w tym jeden dla mojego Synusia i muszę mu uszyć cały alfabet, bo nie tylko odróżnia literki będące w jego imieniu, ale potrafi je nawet ułożyć w odpowiedniej kolejności (tyle że układa je od prawej do lewej zamiast normalnie :) Oto Literki:
I teraz moje karteczki na ślub, na który idziemy w sobotę:
Serduszka są w folii i "latają" :)
No i na dwie rocznice ślubu:
A wieczorem będzie drugi post - z Candy, bo nie mogę się doczekać - także zapraszam serdecznie :)
piątek, 16 maja 2014
poniedziałek, 12 maja 2014
Piękny wiosenny dzień. Część trzecia - ostatnia :)
Nauka pielenia :D
Młoda chłonie wiadomości :)
I dekoracje biorące udział w scenie :)
A to bohaterki:
Gienia :)
Bo mi ta lalka przypomina pewna aktorkę - Gwyneth Paltrow - Wam też?
I Olimpia:
Jutro młodego posyłam do przedszkola, bo mam go już po dziurki w nosie... Nic nie mogę zrobić, a on tylko rozrabia, bo mu się nudzi - kaszel ma w sumie tylko na rano, no i trochę kataru więc chyba już gorzej nie będzie :) To jest 98. post - za dwa posty będzie Candy :)
A takiego gościa sfotografowałam ostatnio na ogrodzie - nie zdążyłam złapać jak rozstawiał czub - przed Państwem - Dudek:
No i stworzyłam kartki na ślub, na który idziemy w ten weekend i na 5-lecie Kuzynki i Mężusia Siostry - ale tylko mała zajawka - więcej następnym razem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


