wtorek, 7 sierpnia 2018

Lato, lato, lato czeka...

Witajcie po tak długiej przerwie....
Nawet nie zauważyłam, że już tyle minęło od poprzedniego posta. Ale na swoje usprawiedliwienie mam sołtysowanie, pracę, remont domu, wakacje- więc dzieci w domu, wyjazdy, no i upały... Także naprawdę ten letni czas mija mi strasznie szybko i wciąż coś się dzieje.
Przy poprzednim poście czerwcowym to byłam mocno zaprzątnięta przygotowywaniem dnia dziecka, który udał się średnio, bo nam pogoda nie dopisała... Dmuchańce się nie rozłożyły bo padało, na szczęście konikom to nie przeszkadzało i chociaż mogły się dzieci przejechać. Niektóre zabawy też udało się przeprowadzić, gdy wreszcie pogoda się trochę uspokoiła. Ale impreza była taka "rozsypana" i jestem bardzo niezadowolona. Wiem że na pogodę nie ma się wpływu, ale szkoda mi tych wszystkich przygotowań... No cóż. Zobaczcie chociaż jak było ładnie na mojej sali- oczywiście wszystko przygotowywałam sama:

 

 
Postaram się opublikować jeszcze coś w ciągu najbliższych dni, bo później znów jadę z chłopcami na wakacje do babci. Pa :)

piątek, 1 czerwca 2018

Kowbojki

Jako że w tym roku robię Kowbojski Dzień Dziecka, więc szukałam pomysłu na zaproszenia. Znalazłam na pintereście :) I doszukałam się bloga Stacey:
I zrobiłam swoje buty. Pomysł mi się bardzo spodobał, bo mogłam wykorzystać resztki różnych papierów, a poza tym jest pięknie :)
Moje kowbojki inaczej się otwierają, no i wszystkie elementy wycinałam ręcznie - narysowałam sobie wzór na kartoniku i od niego odrysowywałam, a podejrzewam, że orginał jest z wykrojnika, chociaż nie ma chyba o tym wzmianki... Nie znam się. Nie wiem też czy tak wierne odwzorowanie czyjejś pracy to nie plagiat czy coś? A może lift?

 Te 4 buty poniżej są moimi ulubionymi i szkoda mi się z nimi rozstawać... Są takie piękne... Ale ze mnie samochwała :D Ale naprawdę mi się podobają :)

A co Wy o nich myślicie?

wtorek, 22 maja 2018

Jaskółki zwiastują deszcz

Na razie deszczu mi wystarczy, ale tak za dzień czy dwa to by mogło ogródek podlać :)
Działam dużo w ogrodzie, bo chwasty nie chcą same się wyrwać ;) A robótkowo jakoś mniej, bo szykuję się do dnia dziecka i do turnieju sołectw, no i do remontu w domu... Więc nie mam na nic czasu i wszędzie walają mi się po domu karteczki, bo muszę sobie zapisywać co jeszcze mam do zrobienia, żeby nie zapomnieć, a w kalendarzu mam za mało miejsca... Niech już będzie ten lipiec to trochę odsapnę :)
A moje tytułowe jaskółki są na zabawę w KTM:
I moja praca - ostatnio jakoś mnie wzięło na haftowanie i powstało oprócz jaskółki, kilka monogramów i małych kwiatuszków na breloczki :) Na jasnym tle chyba ładniej nie?
No to do napisania i pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)

poniedziałek, 14 maja 2018

I papierowe talerzyki :)

No dobra - nie wiem czy to się liczy jako recykling, bo talerzyki były czyste, a nie używane... Może dziewczyny z KTM zaliczą :)
Tylko zdjęcie marne, bo robione telefonem... Ale nawet widać dzieci - rozpiętość wiekową mamy ogromną- od 3-latków do dzieci w 4-5 klasie SP... Trudno przygotować dla nich takie zajęcia, żeby wszyscy dali radę, a maluchom i tak koniec końców trzeba pomagać... Ale zobaczcie jakie efekty- na żywo jest jeszcze fajniejsze:

sobota, 12 maja 2018

Tym razem łyżeczki

Dzieci u nas na świetlicy mają przewidziane posiłki i po jednym takim posiłku zostały nam plastikowe łyżeczki... Więc postanowiłam wykorzystać je do pracy wielkanocnej - kurczaka/kury :)
Tak, to znowu post na zabawę w KTM :)
Te akurat co są na zdjęciu robiłam z moimi prywatnymi dziećmi - Starszak ma 7 lat, a Maluch 3 lata :) A później stały sobie w doniczkach przez cały okres okołowielkanocny - bardzo fajna i prosta ozdoba :)

czwartek, 10 maja 2018

Zrobione z mamą - recykling :)

Znów mam zgłoszenie do zabawy w KTM :)
Jako że uwielbiam recyklingowe prace, a teraz jeszcze pracuję w świetlicy, to co chwilę coś działamy w tym temacie :) Najbardziej upodobałam sobie rolki po papierze toaletowym :D Są łatwo dostępne i wdzięczne w obróbce :D Sami zobaczcie co można z nich wyczarować:
Powyższego  motyla robiłam z moim Maluchem, który ma 3 latka -jak ten czas leci... A te motyle poniżej robiły dzieci na świetlicy - nie są to wszystkie, bo część zdążyła swoje prace zabrać do domu, zanim się pokapowałam, że trzeba cyknąć fotę.... No i nie mają oczu i czułków, bo czekaliśmy aż wyschnie farba...

 A tego smoka robił też mój Maluch, z tym, że oczy zostały szybko oderwane - chyba mu się nie podobały ;)

 No i praca wielkanocna na świetlicy - potrzebna jest tylko rolka, tył od bloku technicznego i kawałki waty, a jaki uroczy króliś :)
 Jeszcze będą dwa posty recyklingowe, bo naprawdę lubię recykling :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...