wtorek, 14 września 2021

Ostatnia porcja karteczek na różne okazje

Na razie przerwa w kartkach, ale krótka- bo muszę dorobić kartek ślubnych - jakoś tak się złożyło, że prawie mi wszystkie wyszły :)








Mam za sobą 2 ciężkie tygodnie. Nie dosyć że w pracy (dzieci jeszcze wciąż płaczą, a niektóre to wręcz wrzeszczą...) to jeszcze prywatnie, bo zepsuł nam się samochód Męża i miałam takie urwanie głowy i kombinowanie jak pogodzić odległość naszych zakładów pracy (ponad 40 km)... MA-SA-KRA! I jeszcze w tym wszystkim moja dieta na insulinooporność i bogata w żelazo... Jestem zmęczona.

4 komentarze:

  1. Podobają mi się bardzo Twoje męskie kartki z krawatami i garniturem. Wyszły extra, zawsze miałam z nimi problem
    A zła passa kiedyś minie . Podziwiam za samozaparcie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem tak bywa, że wciąż pod górkę ale nic nie trwa wiecznie - nawet zła passa. Urocze karteczki Mireczko, szczególnie te męskie.
    Przesyłam uściski. Spróbuj trochę odpocząć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz zapas kartek - śliczne.
    Zdrówka i cierpliwości z dietą.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...