sobota, 3 września 2022

Kwiaty w filiżankach

Zrobiłam na zakończenie przedszkola dla wychowawczyń mojego Malucha, który już nie jest wcale takim maluchem - zaczyna pierwszą klasę w szkole. Ja pierwszy raz będę sama prowadzić grupę. Tzn. miałam już zerówkę, ale w szkole wiejskiej gdzie było 6 dzieci. Później też byłam wychowawcą, ale drugim, bo pierwszym była koleżanka. No a poza tym miałyśmy grupę mieszaną 3-4 latki. A teraz jestem sama tylko z pomocą i to z 3 latkami. Jestem przerażona. 

Boję się też o Malucha jak sobie da radę w szkole. No i o Starszaka, bo nie był na zajęciach w swojej szkole w sumie od końca kwietnia. Nie mogę spać po nocach, bo wciąż myślę... Jestem wewnętrznie rozdygotana. I po tych pierwszych dwóch dniach zmęczona. Mam 4 dzieci które bardzo płaczą,  jedna dziewczynka rzuca się na podłogę, a druga to nawet nie płacze tylko tak wrzeszczy że ja w całej szkole słychać... wiem że to początki i że będzie lepiej z każdym dniem, ale cieszę się że w tym tygodniu były tylko 2 dni... 





Mój Maluch też zrobił dla swoich pań upominki - zrobił zakładki decoupage i breloczki z koralików hama. Jestem z niego dumna :)
Zdjęcia może nie są najwyższych lotów, bo były robione na szybko. Gotowa paczuszka dla każdej pani zawierała zakładkę, breloczek, mały krem do rąk i czekoladkę. Na zakładce z tyłu przykleiłam krótkie podziękowanie. 
A tu zakładki które zrobił mój synek:




Kwiatkowe breloczki:
A tu zapakowane duże paczki dla wychowawczyń i siostry dyrektor:



 Mam jeszcze teraz trochę na głowie w związku z KGW i sołectwem, więc nie obiecuję że szybko napiszę, ale się postaram bo mam duże zaległości :) pozdrawiam serdecznie i ciepło i do napisania 


piątek, 19 sierpnia 2022

Betonoza

Takie moje osłonki na doniczki zrobione ze starych ręczników i cementu. A pod zdjęciami parę słów ode mnie, bo dawno mnie nie było. 




Nie było mnie, w sumie głównie przez problemy ze Starszakiem. Co tydzień jeździliśmy do niego więc weekendy z głowy. A trwało to wszystko prawie 1.5 miesiąca. Poza tym te wszystkie życiowe zawirowania trochę mnie przytłoczyły. Później koniec roku i urlop. No i te upały... Dodatkowo miałam do zorganizowania 40. urodziny mojego Mężusia. Wcześniej chrzciny siostrzenicy jako chrzestna. Później 30.lecie ślubu cioci i wujka. Także dużo się działo. Problemy z węglem też nie nastawiały pozytywnie. Inflacja i wzrost rat ... No jakaś masakra. 

Przyznam się że od jakiegoś czasu nawet nie zaglądałam na Wasze blogi, ale może w najbliższym tygodniu będę miała czas nadrobić zaległości. Także staję pomału na nogi. Chociaż kolejny rok w pracy też nie zapowiada się kolorowo, no ale najważniejsze że w domu już dobrze. Także pozdrawiam serdecznie i do napisania  :)

środa, 25 maja 2022

Konwalie i bzy

 Pachnący post :) chociaż już wszystko przekwitło.


 Bzy zbierałam na nalewkę ale trzymałam ją za długo przez te życiowe zawirowania i nie wyszła... za rok spróbuję znowu. 





A mój syn ma już wstępną diagnozę - zespół Aspergera. Nie będę się rozpisywać jak to wszystko się potoczyło, bo wolałabym o wszystkim jak najszybciej zapomnieć - najważniejsze że wiemy już wstępnie co się dzieje i trzeba iść do przodu. Starszak jeszcze jest w szpitalu, ale radzi sobie dobrze, no i możemy go odwiedzić, bo była opcja że nie będzie takiej możliwości przez covid... w zeszłym tygodniu widzieliśmy się tylko przez siatkę na boisku, ale teraz już mogliśmy być razem przez 2 godziny. Gdyby to było bliżej to byłabym u niego codziennie, ale jest 300 km od nas... także nadal nie będzie mnie tu za dużo...

Widzę że porobiło się coś z komentarzami- może to próba walki z tymi natrętnymi ze spamem, ale  strasznie to kuleje... gdzie się dało to wstawiłam komentarze anonimowe z podpisem, bo nie mogę się zalogować, mimo że na swoim blogu jestem zalogowana,  ale np Aniu (Iwańska) nie da się u Ciebie zostawić anonima- pewnie masz w ustawieniach zaznaczone że tylko zalogowane osoby mogą komentować ...

Także trzymajcie się ciepło i do napisania 


sobota, 7 maja 2022

Wiosna

Miało być coś innego. Ale życie nam się skomplikowało strasznie.... Jedziemy zawieść naszego Starszaka na obserwację do szpitala, która ma trwać od 3 tygodni do 3 miesięcy. Nie będę się za bardzo rozpisywać bo nie daję rady psychicznie... Także trzymajcie kciuki, żeby to było jak najkrócej i żeby nam postawili trafną diagnozę. Pozdrawiam serdecznie i do napisania...








sobota, 16 kwietnia 2022

Wesołych Świąt 🐇🐣😘

 W tym roku spędzany święta u teściowej... ja po grypie - mało brakowało a spędzalibyśmy Wielkanoc w domu bo dzisiaj skończyłam drugi antybiotyk, a jeszcze nie jestem całkiem zdrowa. No ale jakoś się udało. Także życzę Wam przede wszystkim zdrowia :) Dzisiaj wstawiam jedno drzewko świąteczne- całkiem inne niż pozostałe, bo tamtym narobiłam tyle zdjęć że z tydzień będą się ładować :) pokażę następnym razem. 




poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Ozdoby wielkanocne

Miałam mnóstwo koszyczków, które czekały na swoje 5 minut. I się doczekały :) Część już pokazywałam w ubiegłym roku, a teraz reszta. I oznajmiam że już więcej koszyczków nie mam :D Wykorzystałam wszystkie zbierane latami :) I rozdałam gdy była w zeszłym tygodniu u Mamy, Dziadka i Babci. Bo chyba się nie chwaliłam, ale mam kolejną Siostrzenicę :) Urodziła się 6 marca i chyba będę chrzestną, a się śmiesznie składa, bo pierwszego mojego Chrześniaka mam urodzonego 7 marca, tylko w 2013 roku. Piszę chyba, bo nie wiem czy ksiądz mi da zaświadczenie... Jest po prostu trudnym człowiekiem, że się tak wyrażę... Zrobiłam już dla małej metryczkę, ale pokażę jak oprawię. 

W sumie to nie chciałam być chrzestną, ale moja Siostra po prostu nie ma wyjścia, bo nie ma kogo poprosić. Nie chciałam, bo na ślub mnie na świadkową nie wzięła, tylko jakąś koleżankę, z którą teraz nawet nie ma kontaktu. Do pierwszej córki też mnie nie wzięła na chrzestną, tylko kolejną koleżankę. Po prostu było mi przykro. I jest. A teraz - jeszcze jak była w ciąży- to mnie pytała czy zostanę chrzestną, ja jej na to że nie wiem czy jestem odpowiednią osobą. Na co ona odparła, że i tak ona będzie wychowywać... No to jak się miałam poczuć? No a teraz jak już się mała urodziła i pojechaliśmy ją zobaczyć to mnie razem z mężem prosili żebym była tą chrzestną no i nie miałam wyjścia... Takie drewienko z wierszykiem mi wręczyli to co miałam zrobić? A przyszli tylko dlatego, że nie mają kogo poprosić, bo siostry mąż ma samych braci... Jak trwoga to... No i tak to wygląda. Zresztą nie wiem jeszcze czy nie będą musieli szukać kogoś innego, bo zależy od tego księdza...

Jeszcze mam do opisania sytuację z koleżanką z pracy, ale to następnym razem, bo starczy goryczy i żalów na dzisiaj. Zobaczcie te moje stroiki :)

Pierwszy z plastikowymi jajkami:

Z figurką zajączka:
Z włóczkowym kurczakiem:
Kogut decoupage z jednej strony jasny, z drugiej ciemny:

 Różowe jajeczne drzewko (tak mi się spodobało, że powstała prawie cała tęcza :) pokażę kolejnym razem :)


No i na dzisiaj tyle. To do napisania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...