piątek, 17 lutego 2017

Hu hu ha!

No cóż... Nie mam zbyt wiele na usprawiedliwienie swojej nieobecności... Trochę choruję, trochę chłopaki chore, no i baaardzo mi się nie chce pisać, a już o robieniu zdjęć pracom to nie wspomnę...

Naprawdę będę musiała sobie sprawić namiot bezcieniowy, bo najpierw mnie szlag trafia jak robię zdjęcia - wszystkie światła pozapalane, kinkiety, lampy... niby wszytko ładnie wygląda, a jak zrobię zdjęcie to jakieś ciemne wychodzi! Zaś przy kompie jak trochę trzeba je obrobić to znów się złoszczę, bo raz że to trwa, a i tak efekty zwykle nie są satysfakcjonujące... A potem jeszcze Ci ktoś napisze, że wypadałoby się przy fotografowaniu prac trochę postarać - to już mnie normalnie krew zalewa - nieraz te głupie zdjęcia zajmują więcej czasu niż zrobienie fotografowanej pracy!

I jeszcze jak jesteśmy przy wylewaniu żalów i goryczy, to jest mi trochę przykro jeśli chodzi o różne zabawy blogowe - czasem wkłada się bardzo dużo pracy, a mimo to wygrywa ktoś bardziej znany/lubiany/kto zrobił lepsze zdjęcie/po znajomości <= niepotrzebne skreślić... Może i to głupie się przejmować czymś takim, ale doskwiera mi to jak drzazga.

To jak się trochę wygadałam, to czas na moje ptaszki, które już dawno miałam pokazać - dla dzieci które wystąpiły na Dniu 50+ uszykowałam maskotki - sowy dla dziewczynek i angry birds dla chłopców. Wszystko projektowałam sama, sama szyłam, wypełniałam wypełniaczem do poduszek i zaszywałam :)






 Później popakowałam w celofany razem z woreczkami z organzy wypełnionymi cukierkami, a do tego wydrukowałam dla dzieci dyplomy. Dzieci były zadowolone i rodzice też, no i oczywiście seniorzy :)
Teraz szykuję drobiazgi na Dzień Kobiet i już przygotowania ruszyły do Indiańskiego Dnia Dziecka :) Mam już plany działania rozpisane i pomału je realizuję :)

A tak jak już piszę - to chciałam zapytać Was czytelników czy Wam się u mnie podoba - moje prace, mój styl tworzenia i pisania? Czy może powinnam coś zmienić? Czy chcecie tu nadal zaglądać i czytać? Bo zastanawiam się nad sensem istnienia... nie tylko bloga, ale tak wogóle - no mam jakieś dołki ostatnio :( Wogóle zastanawiam się czasem po co ja to wszystko tworzę... Kartek okolicznościowych to już mam 2 kartony, a tu jeszcze znaczki poszły w górę... No chandra jak nic...

To mam nadzieję, że do napisania, ale nic nie będę obiecywać, bo nie wiem kiedy i czy mi się będzie chciało...

10 komentarzy:

  1. Mirko! Trochę się napracowałaś przy tych ptaszkach ,Ale warto Było bo są Urocze, Widzę że dużo pracy masz w planach, myślę że jakaś melancholia Cię ogarnęła, Spraw sobie jakąś radość to trochę pomoże - Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, żebyś Ty była zadowolona z tego bloga, w końcu prowadzisz go dla siebie :) Wszystkim nie dogodzisz, a jak ktoś będzie chciał to i tak będzie zaglądał, bez względu na jakość zdjęć czy co tam jeszcze. Jestem pewna, że jak tylko pojawi się trochę słońca, to i chęci do życia wrócą ;) A ptaszki są urocze - zawsze jestem pod wrażeniem Twoich starań, żeby jak najwięcej zrobić własnymi rękami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, głowa do góry. Pogoda taka, że dołkom sprzyja, ale bez przesady. Zdjęcia moich prac też nie są najwyższych lotów, ale nie przejmuję się tym, bo jak coś ma się komuś spodobać, to i tak się spodoba, najwyżej będzie miło zaskoczony, że oryginał lepszy od fotki.

    Sowy zrobiłaś piękne - biorę się za nie od trzech lat i jakoś wziąć się nie mogę, podobnie jak za Angry Birds - gra już dawno znudziła się dzieciom mojej Siostry, a ja ptaka żadnego nie uszyłam.

    Zrób sobie kubek gorącej czekolady, zjedz do niego banana i dobry nastrój Ci wróci :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja za to od dawna Cię podziwiam - chciałabym mieć taką panią sołtys :) która organizuje tyle wspaniałych spotkań, w które się tak angażuje, także rękodzielniczo :)
    ja też mam czasem takie chwike słabości, chyba trzeba je po prostu przeczekać ;)
    a sówki i angry birds - mistrzostwo!:)

    Co do zdjęć - ja np. nie umiem robić zdjęć w pomieszczeniach, szczególnie zimą... dlatego staram się w miarę możliwości robić zdjęcia na dworzu, dobre światło "odwala" większość roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maskotki wyszły Ci super , gratuluję zdolności !!
    Zdjęcia.. no przy takiej pogodzie trudno zrobić super foty, ale
    ja staram się robić zdjęcia z fleszem i zawsze w okolicach okna , jak sie da nawet na parapecie.
    Co do bloga to pamiętaj że prowadzisz go dla siebie a nie dla innych. Jak nie masz ochoty pisać to tego nie rób , ma Ci to sprawiać przyjemność, a nie być jakimś przymusem. Masz przesyt zrób sobie przerwę.
    A może wzięłaś na siebie zbyt wiele obowiązków??
    Mimo wszystko życzę powodzenia i dużo dobrego humoru
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie czekolada! Mnie tam zawsze pomaga:-) No i nie odpowiem Ci na te wszystkie pytania, bo to pytania do Ciebie. Dla mnie blogowanie, robótkowanie i fotografowanie też, to po prostu super zabawa i robię to wszystko tylko i wyłącznie dla siebie, taka ze mnie egoistka:-) A sówki są urocze! Ściskam mocno:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Daj spokój chandrze! Robisz takie wspaniałe, powiedziałabym nawet, niesamowite rzeczy, że oczy wychodzą mi z orbit! Mam dla Ciebie i Twoich prac tyle ciepłych słów, że mogłabym tak pisać do rana! Jesteś taka kreatywna i masz tyle energii, że mogłabyś obdzielić całe sołectwo! Wkrótce wiosna, słonko zaświeci, to i myśli będą inne :)))
    Ściskam Cię mocno i głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać! Ogromnie mi się podoba, że tyle wspaniałych rzeczy organizujesz dla młodszych i starszych ! twoje prace artystyczne są rewelacyjne! Zazdroszczę takiego potencjału, takich zdolności i wielkiego serca dla ludzi, żeby mogli rozweselić się w codziennej gonitwie! Pozdrawiam serdecznie i oby do wiosny!! wszystkim będzie weselej na duszy:-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, świetne maskotki , sowy mnie urzekły ( no w końcu były dla dziewczyn :) ) niestety jak na razie z szyciem mi nie po drodze :( . Ja dopiero zaczynam pisać bloga, mój ma dokładnie tydzień :) też mam wątpliwości czy jest sens bo przecież do mnie prawie nikt nie zagląda ale stwierdziłam , że nawet jeśli będę pisać do siebie to warto, bo będzie to takie moje miejsce , gdzie zbiorę wszystkie moje twory, myśli i wydarzenia i będę mogła wracać do tego zawsze. Masz piękne prace , wielu fanów.( ja również chętnie zostanę fanem Twojego bloga) Na pewno będę zaglądać częściej . Pozdrawiam serdecznie http://ksiezycowymotyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...