środa, 22 lutego 2017

Niech się błyszczy, niech się mieni

Dzisiaj prace na zabawę w KTM. Tak przełamując moje marudzenia z poprzedniego posta :D

Mam do zaprezentowania bransoletki makramowe zrobione ze sznurków do sutaszu :) Wprawdzie sutaszu za bardzo nie szyję - no może poza dwiema pracami - ale jak zobaczyłam sutasz pierwszy raz w necie to się zakochałam i chciałam spróbować. A że nie wyszło, to się mówi trudno. Mimo to jeszcze się nie poddałam w tej technice i kiedyś z pewnością znów spróbuję, tylko jak to u mnie bywa musi nadejść odpowiedni moment :) Na razie więc wykorzystałam sznurki w lepiej mi znany sposób - kto jeszcze w czasach szkolnych plótł bransoletki przyjaźni z muliny? Ręka do góry :D

A oto rzeczone świecidełka:








Wczoraj się wyryczałam za wszystkie czasy i już mi dzisiaj lepiej :D
Zbliża się wiosna, a u nas na zadupiu takie roztopy, że tęsknię za blokowiskiem... No i wczoraj zakopałam się na swojej drodze... Próbowałam jakoś podsypać trochę gruzu i desek, żeby wyjechać, ale się nie dało. Uratował mnie Sąsiad- złoty człowiek, i zaoferował się też że przyjedzie ze sprzętem i wysypie nam na drogę gruz, który leży już sobie 3 lata i pomału go woziliśmy taczkami... To co on zrobił w jedno popołudnie my sami z Mężusiem robilibyśmy jeszcze chyba z 5 lat... Trochę podsypał i próbowałam wjechać na podwórko i...  znów się zakopałam :( I znów musiał mi pomóc wyjechać, ale wreszcie dotarłam pod dom... A mój od-wczoraj-najulubieńsz-najlepszy-na-świecie Sąsiad wywiózł całą kupę gruzu na drogę.
No i wiecie - to jednak są przeżycia, a poza tym te pozostałe problemy i rozterki, no i jak zaczęłam beczeć to chyba ze 3 godziny siedziałam i wyłam... Aż wylałam z siebie cały smutek i żal i dzisiaj mimo, że pada deszcz to ja się uśmiecham szeroko :D Dziękuję za Wasze wsparcie dziewczyny :)

10 komentarzy:

  1. No teraz nie lada wyzwanie przed Panią, Pani Sołtys - znaleźć kasę na utwardzenie dróg we wsi.

    Oczywiście, że plotłam bransoletki przyjaźni, a te, które zrobiłaś, są bardzo efektowne.

    I wiesz co? Czasami dobrze sobie pomarudzić i popłakać, lżej się potem żyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha :D tylko niestety to nie wiejska droga się na mnie uwzięła, tylko moja prywatna... i o takie fundusze na własną drogę to dopiero będzie problem...

      Usuń
    2. Domyślam się, że prywatna.

      Usuń
  2. Kto takich nie robił ;) Złota wyjątkowo podoba mi się bardziej, chyba się starzeje i gust mi się zmienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekujemy za udzial w wyzwaniu w KTM☺ ja tez czasem lubie sie tak wybeczec ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Mirko! Bransoletki są cudowne, złota bardziej mi się podoba, Jak ja chodziłam do szkoły to nikt nie robił takich bransoletek, one zrobiły się modne jak moje dzieci chodziły - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  5. Lekarstwo znane od lat: wyryczeć się. Człowiek się oczyści, uwolni od smutków malutkich i wielkich i ozdrowieje :-) Nie trzeba się tego wstydzić a wręcz cieszyć się, że się udało,hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł na sznurki sutaszowe.
    Dzięki za udział w zabawie w KTM.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem tak jest, że trzeba z siebie wszystko wyrzucić i oczyścić duszę i ciało. Będzie dobrze :*
    Śliczne bransoletki! Życzę powodzenia w wyzwaniu KTM :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękujemy i życzymy powodzenia w wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...