sobota, 2 listopada 2013

Pocahontas

Moja wyczekana, wyszukana, wymarzona... W sumie to nie wiem dlaczego, bo bajka nie powaliła mnie fabułą, ani za dzieciaka, ani teraz. Ale jej piosenki i niektóre sceny są po prostu cudne, np. wiatr rozwiewający jej włosy i te wirujące wokół liście. (znaczy piosenki to chyba Edyta Górniak śpiewała co nie?) Lalka, której szukałam okazała się bardzo trudno dostępna - szukałam je chyba ze dwa albo trzy miesiące. Na allegro pojawiła się raz ta wersja, ale zapomniałam o aukcji i ją przegapiłam... A później były, ale jakieś inne, które mi wcale Pocahontas nie przypominały. Aż wreszcie trafiłam do lonely heart a ona robiła wyprzedaż, więc nabyłam wreszcie tą Pocahontas, ruchomego kena-klona i dwie wróżki :)
No, a wracając do lalki - tak wyglądała jak do mnie przyjechała:

A tak wygląda teraz na ciałku Barbie Fashionistas Nikki:


Takie sowy u nas koło szopy rosły - jak talerz wielkie:




Tu porównanie z Pocahontas z bajki:


Ponieważ Pocahontas jest dla mnie wdzięczną modelką, więc pojawi się jeszcze w conajmniej kilku sesjach :D

środa, 30 października 2013

Wróżka Dzwoneczek - Cynka - Tinker Bell

Pierwotnie ta lalka była którąś z wielu wersji Kopciuszka, ale mnie jej buzia najbardziej przypomina Dzwoneczka. Dlatego u mnie jest to właśnie ta wróżka :) Uszyłam dla niej dwa ubranka wróżkowe, ale zrobiłam jej też sesje w normalnych ciuchach - będą w osobnych potach :) Zdaje się, że lalka jest od Simby z głową Disneyową, ale swojej głowy za to nie dam :D i na ciałku od barbie fashionistas Raquelle.
Oto ona:


Zrobiłam jej też buciki:
 Drugie ubranko wróżkowe prezentuje Izabela:



No i porównanie z Cynką z bajki:

A u nas działa Wujek-Hydraulik z pomocnikiem. Właśnie kończą kłaść ogrzewanie podłogowe - styropiany już pokładli i rury wcześniej do wody też. A jutro mają przyjechać wylać posadzki maszynowe. Mieliśmy też zrobić szambo, ale facet od koparki dzisiaj zadzwonił i powiedział, że nie da rady przyjechać, bo na poprzedniej robocie jakaś rura pękła czy coś tam i musi jutro jeszcze tam robić, więc się do mnie nie wyrobi.... Więc za 2 tyg. może się dopiero uda....
No ale do końca już bliżej jak dalej :D

sobota, 26 października 2013

Natalia od Artyka - klon BFC Ink.

Dzisiaj wyjątkowo drugi post :) Taka jestem twórcza po wizycie Teściowej :D
Ponieważ aktualnie jest/albo była promocja na tytułową lalkę w Carrefourze (kosztuje ok. 30 zł), więc postanowiłam zaprezentować moją  Amelię :) Ja za swoją dałam dwa razy tyle co kosztuje teraz w markecie, ale nie żałuję - uwielbiam ją - jest jedną z moich ulubienic :)
Tak wyglądała na zdjęciu na aukcji allegro użytkownika Toys Planet:
 Lalka przyszła w dżinsach, bluzeczce i różowym sweterku jak na zdjęciu powyżej. No i miała też buciki - jedne niebieskie, a drugie fioletowe, oraz dodatkowe ubranko - sukienkę z torebką. Tak wygląda moja śliczna w tym ubranku:

Strasznie to dziwne uczucie, jak po małych laleczkach w skali 1:12 i po lalkach wielkości barbiowatej weźmie się w ręce taką dużą lalkę :) Natalia ma 46 cm wzrostu. Jest w pełni artykułowana, ciałko ma plastikowe, ale wydaje się dosyć trwałe. Głowa z czegoś innego - jakby winyl czy co tam- nie znam się kompletnie na tym :) A oczka cudne - pewnie plastikowe, ale osobno muszą być wkładane, bo nie są takie jak u barbie namalowane, tylko jak prawdziwe.

Generalnie lalka nie jest jakoś super-hiper wykonana, ale jak dla mnie może być. Dłonie są ładne:
 
gorzej ze stopami - mają jakieś skazy i na wierzchu i od spodu - mnie akurat to nie przeszkadza.

Jedyne co to minus za podcykodżointa, bo trzymając lalkę za nogi można nią bujać na wszystkie strony, ale da się ją ustawić do zdjęć, więc dramatu nie ma ;) No i włosy - niby są dosyć grube, ale rzadko rootowane - przedziałek fajny, a z tyłu łysy placek :)




Ja sama uszyłam jej kilka ubranek, ale jedno też kupiłam - było szyte na lalkę Nancy, ale na Natalię też pasuje - a tu moje dzieło:



Spodnie pochodzą z jej firmowego zestawu:


 A trampki kupiłam jako zapach do powieszenia w aucie - za chyba 4 zł w chińczyku:
No i tyle - może ten krótki i na szybko zrobiony opis pomoże komuś w podjęciu decyzji - "kupować czy nie - oto jest pytanie?" :) Ja sama z chęcią przygarnęłabym blondynę i czarnulkę - prawdę mówiąc między tymi dwoma, a tą co mam się bardzo wahałam. Wybrałam tą, bo miała najfajniejsze ciuszki i jest taka dziewczęca :)
Źródło

Mała syrenka - Little Mermaid - Ariel :)

Mała syrenka ma u mnie na imię Gracja. Jest na ciałku Super model Miri od Simby. Niestety mam chwilowo ograniczone możliwości szycia, a nie mogę też znaleźć ogona z którym lalka przyjechała, dlatego narazie będzie tylko sesja w mojej stylizacji :)
No i oczywiście porównanie lalki z bajkową syrenką:
A teraz moja Gracja:






czwartek, 24 października 2013

Królewna Śnieżka - Snow White :)

No i wreszcie mam ruchome ciałko dla Śnieżki :) i dla Arielki też - ale to będzie osobny wpis. Ciałka kupione nowe - simba super model Miri - dzięki wyprzedaży na merlin.pl i punktom vitay - orlen zrobił promocję i za 1000 punktów był bon 10 zł na zakupy do merlina. A że bony można było łączyć, to zamieniłam wszystkie punkty jakie miałam i kupiłam 2 Miri, 1 Sarah i 1 Bel (też będzie o nich wszystkich osobny wpis) - bo więcej Miri i Sary nie mieli niestety...
Udało mi się też kupić Pocahontas, o której marzyłam już od jakiegoś czasu, i przy okazji dwie wróżki i kenia :) dzięki lonely heart :)
No ale wracając do rzeczy - oto moja Śnieżka, czyli Sabina:
 Aha - samą lalkę też kupiłam nową - w zestawie ze stojakiem, lustrem i dwiema sukienkami - wyjściową i "domową" :) Tylko była na sztywnym ciałku, więc musiałam ją przemienić na ruchome :)
 No i dalej będzie spam zdjęciowy, bo Sabina jest ładna :)







No i porównanie z bajkową wersją:

A u nas remont się posunął trochę do przodu - wylane są posadzki, otynkowane ściany (jeszcze nie wszystkie, bo przeszkadzały grzejniki i rury). Był u nas mój Brat na tydzień - dzisiaj pojechał, a jutro przyjedzie Teściowa z Synusia Kuzynką - jest przeszczęśliwy :) No i Wujek-Elektryk coby kable popodłączać :) A w sobotę albo w poniedziałek przyjedzie Wujek-Hydraulik zamontować podłogowe ogrzewanie i inne rurki, bo na 31 jestem umówiona z facetem od posadzek maszynowych. No i będzie wreszcie stan surowy zamknięty :D A później po ok. 2 tyg. przyjedzie Pan Od Tynków i położy resztę tynków i gładź :) A Wujek-Hydraulik postawi komin i podłączy nowy piec. Teściu przywiezie granitowe parapety i re-gipsy na sufity. No i będziemy mogli kupić kafelki i armaturę łazienkową :) Także jeszcze gdzieś niecały miesiąc i mam nadzieję, że będzie już na gotowo, do przeniesienia na tą wyremontowaną część domu :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...