Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 grudnia 2014

Oszaleli anieli...

U mnie w wersji lalkowej :) Jedna całkiem przeróbka - zmieniłam jej włosy - mój pierwszy i chyba ostatni reroot :D Teraz ma niteczki, bo wcześniej miała dredy i wyglądała tak:


A teraz po metamorfozie wygląda tak: 


 Dorobiłam też anielskie akcesoria i posadzę ją na czubku choinki zamiast szpicy :D

A tu już w pełnej anielskiej krasie :D
 Ino trochę buty krzywo mi wyszły :D Musi aniołek na gimnastykę korekcyjną iść :D




Drugi aniołek został tylko odziany i poleciał w wymiance anielskiej do nowej właścicielki :)


 I tu jeszcze pamiątkowa fotka obu aniołów:
Na koniec znów porcja mojego wycia do księżyca :D Pociszenie odbiorników przed odtworzeniem jest wielce wskazane :D A że to chyba ostatni wpis przed świętami, bo jutro moja Siostra już przyjeżdża, dlatego życzę Wam wszystkim zdrowych i spokojnych świąt, coby trochę chociaż śniegu spadło, a Gwiazdor niech Wam przyniesie górę prezentów :) Ho ho ho :D

Gdy się Chrystus rodzi - link

Gdy śliczna panna - link

Zaśnij dziecino - link

Oj maluśki - na dwa głosy - link

środa, 17 września 2014

Kurtki, buty i torebki - Dama kier

Najpierw Mel w domu - jeszcze w kapciach, szykuje się do wyjścia na miasto:
 Kapcie musiałam przymocować przezroczystymi gumeczkami, bo spadały :)
 Mój Mężuś przechodził obok jak robiłam tę sesję i mówi: "Co ona taka rozkraczona?" :)


 No i gotowa Dama kier:


 Tylko torebki są aż trzy wersje do wyboru :) Z serduszkami:

 
 Z imitacją zamka błyskawicznego:

 I z fikuśną ozdobą:
 Melania chyba wybrała tę trzecią :)


Wszystkie trzy wersje razem:
 I jeszcze raz kozaczki:
 A kurteczka jest zapinana na zatrzaski:

Mnie nostalgiczny nastrój pomału przechodzi -to chyba rzeczywiście wina ciążowej burzy hormonalnej :) Teraz lalkowe miniatury poszły w odstawkę i zabrałam się za wianki :) Ale o tym później, bo zostało jeszcze kilka postów z lalkowym staffem :D

poniedziałek, 15 września 2014

Kurtki, buty i torebki - Czarna dama

Dzisiaj prezentuję elegancki czarny płaszczyk w komplecie z kozaczkami i torebką:







 Jowita w takim eleganckim wydaniu bardzo mi się podoba, mimo że za scenkami nie przepadam :)

 Sukienka to też moje dzieło :)

Post powinien być wcześniej, ale miałam fazę na wielkie porządki w weekend, więc wcale do kompa nie zaglądałam, bo byłam wypompowana po prostu i na nic nie miałam siły - w sobotę moje dziecko w związku z tym poszło spać brudne :D bo ani ja, ani Mężuś nie mieliśmy siły iść go umyć, a poza tym zasnął na siedząco w fotelu :) Za to w niedzielę wykąpał się za wszystkie czasy - w wannie pełnej wody i piany :D
A mnie wzięło na wspominki... W tamtym tygodniu miałam jakąś wściekliznę przez kilka dni, a teraz mam nostalgiczny nastrój. Moja Siostra i Mama twierdzą, że to burza hormonów - no może....
Najgorzej, bo przypomniał mi się mój Chłopak z liceum.
Był to pierwszy chłopak z którym byłam dłużej - bo przed nim wszystkie moje "związki" kończyły się po 2 miesiącach chodzenia (nawet myślałam, że wisi nade mną jakieś fatum :).
A z nim byłam prawie rok.
Był w klasie niżej, ale że ja jestem z listopada, a on był -o ile mnie po tylu latach pamięć nie myli- z lutego, więc w sumie dzieliło nas tylko kilka miesięcy.
Poznaliśmy się przez mojego Brata, bo Chłopak obracał się w tych samych punkowo-metalowych klimatach, które i mnie też były bliskie. Miał dłuższe włosy i fajnie się ubierał :)
No i romantycznie zaczęliśmy chodzić ze sobą od mojej 18-stkowej imprezy :)
Pisywał do mnie słodkie sms-y, widywaliśmy się codziennie w LO i czasem po szkole przychodził też do mnie - na drugim końcu miasta, a później musiał wracać taki kawał z buta, żeby zdążyć na autobus, bo dojeżdżał z pobliskiej wioski.
Poznaliśmy -siłą rzeczy będąc tyle czasu ze sobą- swoje rodziny i myślę, że gdyby życie ułożyło się trochę inaczej, to z nim przeżyłabym swój pierwszy raz :D
No ale po maturze nie dostałam się na studia do Poznania i w wyniku drugiego naboru udało mi się dostać na studia na drugim końcu Polski... ale bardzo chciałam studiować i nie widziałam innej możliwości niż tam pojechać.
Już jak tylko się tam dostałam wiedziałam, że nasz związek nie przetrwa takiej odległości. I niestety miałam rację...
To było straaaasznie daleko od moich rodzinnych stron i choćbyśmy chcieli to nie było możliwości ani fizycznych, ani tym bardziej finansowych żeby spotkać się chociaż raz na 2 tygodnie (bo myślę, że być może tyle by wystarczyło, żeby nasz związek przetrwał).
Wprawdzie pisywaliśmy ze sobą mnóstwo sms-ów, ale wiadomo, że to nie to samo....
No i zerwałam z nim po chyba 2 miesiącach rozłąki...
Musiałam to zrobić...
I wiedziałam, że im szybciej to zrobię tym lepiej dla nas obojga - bo ja musiałam skupić się na studiach, a on był w klasie maturalnej...
Chciałam mu powiedzieć osobiście, ale nie było możliwości i napisałam mu okropnie długie sms-y.
Nie chciałam, żeby było mu przykro, ale wiadomo jak to jest w takich sytuacjach...
Starałam się przekazać mu, że to nie jego wina i tak dalej - czy mi się to udało - chyba raczej tak, bo spotkaliśmy się po jakimś czasie na dworcu PKP i bardzo miło mnie przywitał, przytulił,  zamienił parę zdań...
W sumie mam z nim nawet teraz jakiś tam kontakt - mam go w znajomych na FB, ale on nie jest zbyt aktywnym użytkownikiem, no a poza tym co niby miałabym mu napisać?
Ale wiem od jego siostry, że bardzo przeżył nasze zerwanie...
Wiem, że jakoś ułożył sobie życie, że ma dwie córeczki-bliźniaczki, no i tyle...
Ja też mam poukładane życie - mam Męża, Synusia i Drugiego w drodze, mam swój dom i chyba jestem szczęśliwa...
I tylko nie wiem co mnie tak wzięło na wspominki.... Przecież to było 9 lat temu...

czwartek, 11 września 2014

Jak łatwo zrobić czapkę dla lalki? Bez szycia :)

Już jakiś dłuższy czas temu widziałam na Twoje DIY (link w nazwie) inspirację na ozdobę z rolki po papierze toaletowym. Ponieważ okazało się, że rozmiar jest dobry dla lalek, więc zrobiłam trzy czapki. Lepiej rozmiarem pasują do Monster High, ale dla Barbie też ujdzie :)
Najpierw zaprezentuję moje czapki i szaliki, które powstały z resztek nitek po obcięciu pompona:
 Tutorial na parasolkę już wkrótce :)







I torebka:

A tutaj zdjęcia z Twoje DIY jak zrobić taką czapkę:
Natomiast Klotylda po powrocie do domu przebiera botki na wygodne kapcie:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...