Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania abbey, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania abbey, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Soplowo - Abbey Bominable

Zima oblodziła - przez jakiś czas wszystko wyglądało jak ze szkła. Teraz już trochę śniegu spadło, więc jest inaczej, ale za to jaka masakra z samochodem - pojechaliśmy w sobotę na urodziny Mężusia Siostrzenicy i prawie byśmy nie wrócili, bo auto odmówiło posłuszeństwa. Prawdopodobnie akumulator wysiadł - Mężuś dzisiaj nie pojechał do pracy, bo mimo całonocnego ładowania auto nie chciało odpalić... Teraz wreszcie mu się udało i pojechał kupić nowy akumulator i mam nadzieję, że się te problemy skończą, bo nie wyrabiam... Wczoraj jak wróciliśmy to niedosyć, że auto ledwo dojechało, to jeszcze w piecu śruba poszła, w ładowarce do akumulatora poszedł bezpiecznik i mrugali prądem... Na szczęście z tego wszystkiego zostały tylko kłopoty z akumulatorem - reszta została zażegnana :) No ale jak na nowym akumulatorze auto nie będzie działać to nie wiem co zrobimy... Nawet nikogo tu nie mamy, żeby mógł podwieźć czy coś pomóc na tym Zadupiu... Proszę - prześlijcie nam jakieś dobre fluidy, żeby się ten pech skończył :)
A teraz kolejna porcja zdjęć z sesji Abbey:


Królowa lodu lubi się też czasem zabawić i powygłupiać:

 Abbey: "O jakie piękne sopelki"

 Abbey: "A ten co taki niewyrośnięty? Zaraz coś poradzimy"
 "Czary-mary, hokus-pokus...
 "...rośnij sopelku duży i wielki..."
 "Tadam!"
 "'No i udało się. Teraz jest dobrze"
 "Hmmmm... a cóż moje oczy widzą?"
 "Nie no...nie może być..."
 "Normalnie wierzyć mi się nie chce!"
 "Muszę iść to sprawdzić!"
 "Raz się żyje. No to idę!"
 "Taaak! To ślizgawka! Jupii!" :D

piątek, 24 stycznia 2014

Królowa lodu :) Abbey

A tak zrobiłam spontaniczną sesję na dworze z udziałem Abbey, bo zamierzam ją sprzedać. No a chciałam mieć zimną zimową sesję i chociaż raz jestem na bieżąco z pogodą :D Mam jeszcze mnóstwo sesji z września i października, które jakoś nie zdążyły tu zawitać. Kilka historii wisi niedokończonych, bo nie mam na to weny... Jestem taka chaotyczna... No cóż, nic nie poradzę :)
Aktualnie zajmuję się tworzeniem - tzw. kraftingiem :) Bo miałam taką potrzebę. I zrobiłam baaardzo dużo - chociaż nadal jest bałagan :) Przyniosłam ze strychu kilka kartonów z moimi przydasiami i lalkowy staff, no i dłubię. Trochę ogarnęłam zawartość tych wszystkich pudeł i poukładałam mebelki do mebelków, akcesoria do akcesoriów itd. No i wzięłam się za dokańczanie kilku rzeczy, które czekały na finisz. I tym sposobem udało mi się przemalować kilka różowistych barbiowych rzeczy - m.in. kuchenkę, lodówkę i szafkę. Zrobiłam też w skali około 1:12 krzesło do kompletu (bo jedno krzesło już istniało) i stół. Ponaprawiałam kilka mebelków, które tego wymagały. Stworzyłam sporą biblioteczkę i jeszcze inne miniatury. Także trochę zrobiłam :) Bo wreszcie mogłam, bo miałam czas :)
Teraz wracam już do zimnej sesji Abbey:
















To jeszcze nie koniec, bo nacykałam chyba ze sto albo dwieście fotek :)

piątek, 6 grudnia 2013

Zimno! Abbey Bominable - Monster High

Nie mam za bardzo czasu na nic, bo muszę wszystko ogarnąć po tym tygodniowym pobycie z Synusiem w szpitalu - jak wróciłam to miałam 4 pralki do wstawienia i jeszcze cały kosz i tak został niewyprany... więc sobie wyobraźcie jaką tu miałam manianę po tygodniu pobytu w moim domu tylko facetów - 4...
Jeszcze na pewno wrzucę w kolejnym poście jaką nagrodę wygrała w candy Pariflora, bo już pewnie wtedy przesyłka będzie u niej (moja droga - wysłałam ją wczoraj, także pewnie w poniedziałek-wtorek będzie u Ciebie :)
A teraz tytułowa bohaterka - Abbey:
 
 





 I trochę zabawy z PhotoScapem :D






 A w sprawie remontu - piec już podłączony do nowego komina, tylko podłogówka jeszcze nie działa, bo jakieś zawory ciekły - za tydzień ma jeszcze Wujek przyjechać i naprawić. Płytki już w łazience prawie położone - jeszcze pod oknem tylko został - i zafugowane. Wanna i kibelek też są, ż tym że wanna jeszcze nieczynna ;) No i w salonokuchni też już są płytki położone i zafugowane, ino na ścianie nie ma bo się kasa kończy, a musielibyśmy wydać na nie jeszcze 2 tys. No i szambo nowe też już jest, także już prawie koniec :D Jeszcze sufity powieszą chłopaki za tydzień i będzie można malować :D Wreszcie jest bliżej do końca jak dalej :D

czwartek, 30 października 2014

Prywatna wymianka z Renulkiem :)

Ponieważ jestem zakochana we frywolitkach od jakiegoś czasu, a szczególnie we frywolitkowych śnieżynkach... A sama jeszcze nie opanowałam tej sztuki - i nie wiem czy mi się uda, więc zaproponowałam wymiankę Renacie z bloga Frywolitki, Tatting, Chiacchierino - zajrzyjcie koniecznie - no cuda ta kobieta robi :)
Ku mojej wielkiej radości Renata się zgodziła. Ja wysłałam jej Abbey Bominable w stylizacji Królowej Lodu:

I dorzuciłam małe drobiazgi w postaci kwiatka z krepy, dwóch par kolczyków i kawusi - nie mam zdjęć, bo jakoś tak z radości zapomniałam zrobić :)
A sama zostałam szczęśliwą posiadaczką 6 frywolitkowych śnieżynek i dzwoneczka :) Bardzo Ci dziękuję Renatko :) Są cudowne :D

A także przepysznych ciasteczek, których już nie ma :D Cudnych frywolitkowych kolczyków i zawieszki do telefonu :)

To była bardzo miła wymianka :) I jestem bardzo szczęśliwa :)
Mam też kilka frywolitek od Eluni - link do Eluni i do mojego posta z wymianki :) Także będę miała czym ustroić dom na święta - mogły by być szybciej, żebym już mogła cieszyć codziennie oczy tymi cudami :D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...