poniedziałek, 17 listopada 2014

Szydełkowe ozdoby choinkowe

Jak już kiedyś wcześniej obiecywałam pokazuję moje szydełkowe wypociny :)
Śnieżynki - robione z różnych wzorów wyszukanych na necie - nie podam Wam skąd, bo sama się w nich pogubiłam i nie wiem która jest która :)
 

 Ta podoba mi się najbardziej:



 A te dwie małe są takie same tylko różnymi nićmi - większa robiona kordonkiem, a mniejsza muzą:

A w następnym poście pokażę moje bombki lub jak kto woli - koszulki na bombki :)

U nas pomału się układa :) Sypialnia prawie gotowa - już i lampa zawisła na suficie i gniazdka pozakładane - dzisiaj chyba już będziemy tam spać :) A pokój dziecięcy w trakcie - sufit pomalowany, jeszcze ściany, panele, gniazdka i lampa :) No a później mebelki trzeba będzie poprzenosić i nauczyć młodego spać we własnym pokoju :D

piątek, 14 listopada 2014

Mój pierwszy Paper Piecing

Uszyłam sobie obrazek w paper piecing, bo spodobała mi się ta metoda, którą widziałam u Renaty na blogu - link
Tylko, że nie wyszło tak jak chciałam...
Zobaczcie jak sobie pięknie wzór narysowałam (w dwu częściach bo inaczej aparat nie chciał współpracować):

 
 A wyszło mi tak:
 Mój Mężuś stwierdził, że to wygląda jakby to narysował nasz prawie 4-letni Synuś... A statku tam nikt nie widzi, tylko mówią, że to góra lodowa... No sama jestem zawiedziona jak to wyszło, chyba użyłam nie takich materiałów - niektóre musiałam zszywać ręcznie, bo moja maszyna nie chciała ich uciągnąć...
Jestem w dołku.... w sumie to aż wstyd to Wam pokazywać, ale się muszę wyżalić, że mi nie wyszło... aż nie mam zapału żeby próbować kolejnego obrazka w tej technice, a ona daje tyle możliwości! No masakra... a chciałam to powiesić w łazience...

środa, 12 listopada 2014

Parasolki, parasolki :)

Jakoś tak ostatnio biorę udział w różnych zabawach blogowych - mam wenę :D No i u Modrak Cafe jest akurat kolejny motyw - parasol - link:
Wyzwanie niby takie proste, a jednak trochę się głowiłam nad tym tematem, a w dodatku musiałam posprzątać moje "stanowisko pracy" - tak nazwijmy mój bajzel :) bo przyjechali na długi weekend goście, więc to co sobie najpierw wymyśliłam nie mogłam zrealizować, bo tak znów posprzątałam, że nic nie mogę znaleźć :D Dlatego zrobiłam karteczki dwie haftem matematycznym - narysowałam sobie wzór, ale zrobiłam dwa inne sposoby wyszycia:

 I ten właśnie poniżej zgłaszam na wyzwanie :) Bo mi się bardziej podoba :D


wtorek, 11 listopada 2014

Śnieżynki i ozdoby koralikowe.

Strasznie podoba mi się motyw śnieżynek - najbardziej marzę o frywolitkowych - mam już kilka dzięki Eluni i Renacie (linki po kliknięciu na imiona tych wspaniałych babeczek :) - o czym zresztą już  pisałam przy okazji podsumowania wymianki z Renulkiem - tutaj :) Ale chciałabym mieć więcej i więcej :D a sama nie potrafię frywolitkować - jeśli ktoś wie o jakimś kursie frywolitek w okolicy Wrocławia lub Kalisza to dajcie znać :)
Zaczęłam sobie szydełkować śnieżynki, ale muszę je jeszcze wykrochmalić, więc w międzyczasie powycinałam sobie śnieżynki z papieru:

No i zrobiłam śnieżynkę z koralików - chcę zrobić więcej, ale ja tyle chcę zrobić, że nie wiem co najpierw :D
I śnieżynkowe kolczyki:
A przy okazji zrobiłam też 4 aniołki z koralików i choinkę, które widziałam na blogu u Fascinaty:
I miałam tego złotego aniołka w zanadrzu do zabawy u Danusi, gdyby mi nie zaliczyła karteczki :) Ale zaliczyła, więc aniołka prezentuję tutaj :)
 


No a moje goście pojechali dzisiaj. Bardzo się cieszę, że się wybrali - szczególnie Babcia, bo jeszcze u mnie nie była - chociaż na razie to sam bajzel i kartony, więc nie ma się czym chwalić :) No i Tata z moim Bratem - ileż oni nam znów pomogli! Taka rodzina to naprawdę skarb - ogłaszam wszem i wobec, że bardzo ich kocham :) 
Mam już wreszcie gotową sypialnię - chłopaki położyli panele i listwy, wnieśli mi szafy, tapczany i fotele - jeszcze Mężuś musi światło zamontować jak lampa przyjdzie i w przyszłym tygodniu będziemy mogli się już tam przenieść :) Od razu w salonie się luźniej zrobiło. 
No a poza tym mój genialny Tatko wymyślił ekstra patent na wyciągnięcie ciężkich zbrojonych słupów betonowych od starego ogrodzenia - Brat Mężusia męczył się pół dnia z jednym i nie dał rady go wyjąć, a mój Tatko z Bratem w 2 godziny wyjęli chyba z 10 :D Jestem taka hepi :D
A ja posadziłam jeszcze tulipany od Mamy (Mama nie mogła przyjechać, bo szła w sobotę i poniedziałek do pracy), floksy i marcinki, no i 18 tuji. Teraz czekam na wiosnę, bo jak zakwitną te wszystkie cebulki to będzie cudnie :)

piątek, 7 listopada 2014

Złote kolczyki

Jak obiecałam tak pokazuję złote kolczyki made by ja :)











Ciężko się fotografuje złoto, dlatego robiłam po 2 fotki - z lampą i bez. Mam jeszcze w zanadrzu sporą ilość kolczyków - już nie złotych :) Tylko najpierw muszę się wyleczyć, bo jakieś grypsko mi się przypałętało i nie chce odejść... mimo, że biorę już trzeci dzień antybiotyk... Trochę się martwię o Młode, ale jak od 3 tygodni nie chce przejść choróbsko to też nie dobrze... No i w końcu lekarz mi to zapisał - chociaż sama wiem, jak to z nimi jest... Ale normalnie tak mnie dusi kaszel, że wszystko mnie od tego boli, że albo się wykończę, albo urodzę, albo wreszcie się wyleczę... Jest już trochę lepiej, żeby mnie jeszcze tylko tak ten kaszel tak nie męczył... Może wreszcie te leki zaczynają działać :)
 A poza tym będę mieć gości na długi weekend - Babcię, Tatę i Brata :) Ale jak obfotografuję pozostałe kolczyki, to napewno wrzucę na bloga :)
I jakby ktoś był chętny to wszystkie kolczyki są na sprzedaż - 3,50 zł za parę + koszty wysyłki.

środa, 5 listopada 2014

Post ociekający złotem :)

Danusia postanowiła, że kolorem przewodnim w listopadowym wyzwaniu kolorowym będzie złoto. Najpierw pomyślałam sobie - a pikuś :D Ale jak zaczęłam myśleć nad tym, to jednak doszłam do wniosku, że to wcale nie takie proste, a poprzeczkę postawiła nam Danka dosyć wysoko - bo mam sporo dopiero prac zawierających złoto, ale w żadnej nie ma go aż tyle ile jest potrzebne według wyznaczników Danusi :D Bo w sumie raczej zawsze używam złotego jako dodatku, a nie koloru głównego. No ale zaś mnie olśniło - mam jedną taką pracę niepublikowaną :) Jest to kartka na rocznicę ślubu mojego Chrzestnego, ze zdjęciem ślubnym Jubilatów, dlatego pozwoliłam sobie zasłonić ich twarze - mam nadzieję że może tak zostać? Jeśli nie to mam inną pracę w zanadrzu :)
Zgłaszam tą karteczkę do wyzwania listopadowego u Danusi - link:

Chciałam od razu pokazać złote kolczyki, które zrobiłam - mimo, że i tak nie brałyby udziału w wyzwaniu, bo 5 par to już nawet dla mnie przesada :D ale doczytałam sobie regulamin jeszcze raz - żeby nie było, że o czymś zapomniałam, no i nie pokażę kolczyków, bo nie można :) Więc będą w kolejnym poście jakby ktoś chciał obejrzeć :)

I jeszcze moje upodobania co do złotego.
Lubię złoto i noszę raczej złotą (albo chociaż w kolorze złotym :) biżuterię, ale zaczęłam nosić złote dopiero po ślubie, żeby mi wszystkie ozdoby pasowały do obrączki, której nie wyobrażałam sobie innej niż złota :)
Wcześniej nosiłam tylko srebro, chociaż miałam jeden pierścionek od komunii od Chrzestnego, ale leżał głęboko schowany, bo wtedy byłam zdania, że jak srebro to tylko srebro :) Teraz mam inne zdanie i uważam, że srebro ze złotem też może dobrze wyglądać. A wszystkie moje sreberka odziedziczyła teraz młodsza Siostra :)
Z kolei biżuterię z prawdziwego złota, którą mam posiadam w większości od mojego kochanego Mężusia - można powiedzieć, że obsypał mnie złotem :D Jedynie łańcuszek mam od Babci i wspomniany pierścionek, który jest teraz połączony z zaręczynowym - co jest w sumie ciekawą historią:
 bo mój Mąż kupił mi identyczny pierścionek jak ten którego miałam schowanego (tylko innej próby), a w życiu go na oczy nie widział! :D No mówię Wam jak mi kopara opadła jak się oświadczał! IDENTYCZNY! :D No i pomyślałam, że to chyba jakiś znak, więc dałam oba do jubilera, żeby je połączył :)

poniedziałek, 3 listopada 2014

Pohalloweenowy post z dyniami :)

Póki jeszcze jest świeżo po dyniowym święcie to pokażę moje maluteńkie dynie z filcu - dla zobrazowania ich wielkości położyłam obok nich pieniążek :)


No i jeszcze nie pochwaliłam się moją nagrodą pocieszenia od BFashions - link - wygraną w konkursie zdjęciowym - dziękuję Ci bardzo moja droga :)




CREATIVE BLOG TOUR i Liebster Blog Award :)

Najpierw zostałam zaproszona do zabawy Creative Blog Tour.

Zaprosiła mnie Renata z bloga To co lubię.
Polecam odwiedzić jej bloga, bo tworzy piękne frywolitkowe ozdoby, ale też świetnie szyje, no i wogóle jest bardzo utalentowana - zresztą zobaczcie sami, bo naprawdę warto :) Renia prowadzi też drugiego bloga o gotowaniu - zamierzam skorzystać z kilku jej przepisów :)

A teraz moje odpowiedzi na standardowe pytania blogowej podróży:

1. Nad czym obecnie pracuję?
Hmmm... zwykle pracuję nad kilkoma projektami jednocześnie :) Mam więc straszny bajzel na stole :D Teraz w kolejce czeka dokończenie bombek karczochowych, no i szydełkowanie ozdób świątecznych :) I mam też w planie zrobienie kilku obrazków w różnych technikach w morskim klimacie do mojej łazienki - będzie quilling, iris folding i paper piecing szyciowy, więc będzie się działo :D

 
 2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży?
Haha :D trudne pytanie, bo działam w wielu branżach :D W sumie to może właśnie tym się różni - że zajmuję się bardzo szerokim wachlarzem dziedzin rękodzielniczych :) Szyję, haftuję => haftem krzyżykowym, zwykłym, matematycznym, wstążeczkowym, i jeszcze szydełkuję, robię karczochy, biżuterię, karteczki => scrapbookingowe, quillingowe, iris folding, umiem też robić różyczki z krepy, tworzę wianki, no i oczywiście tworzę miniaturki i szyję dla lalek :)












3. Dlaczego piszę bloga o tym co tworzę, robię?
W sumie nie wiem :) Pierwszego bloga jako takiego zaczęłam pisać na innym serwerze dosyć dawno, bo chciałam pokazać swoje amatorskie fotki i spisywać co się u mnie dzieje - trochę taka internetowa forma pamiętnika :) Ale zdjęć już tyle nie robię, bo moje życie się pozmieniało jak wyszłam za mąż i urodziłam pierwsze dziecko, tym bardziej, że Synuś był ciężko chory na raka.
No a później - prawie dwa lata temu - zainteresowałam się lalkami i miniaturami i zaś założyłam obecnego bloga, ale że jestem wenowcem i nie zajmuję się tylko jednym, to byłoby tu strasznie pusto gdy nie zajmuję się lalkami, więc postanowiłam dzielić się też moimi wytworami rękodzielniczymi :)




4. Jak odbywa się mój proces tworzenia?
No cóż... Po prostu siadam i robię :) Tylko jest jeden warunek - muszę mieć wenę. Bo jak nie mam weny to nie mogę się zmusić żeby siąść i cokolwiek zrobić, no po prostu nie mogę :) Czasem mam głowę pełną pomysłów i chęci, ale zwyczajnie nie mam weny, więc nic nie robię.
Ale jak już wena jest to wyciągam to co będzie mi potrzebne - zawalam cały stół i zaczynam dłubać - wycinać, kleić albo szyć, haftować czy szydełkować. Tak po prostu. Nie muszę wymyślić czy wydumać co chcę zrobić, bo mam tak długą kolejkę, że tylko czekam który z pomysłów pierwszy dojrzeje do wykonania. Czasem przerywam też robienie jednego na rzecz czegoś innego. Także w sumie proces tworzenia trwa u mnie nieustannie :D

No a do kontynuacji zabawy chciałabym zaprosić:

Lady Fanaberię
To jest bardzo kreatywna osoba. Od podglądania jej poczynań zaczęła się właśnie moja miłość do miniatur :) A wszystkie przedmioty, które wykonuje Lady Fanaberia są dla mnie cudne - wykonane z najwyższą starannością i dbałością o szczegóły i mimo, że mieszczą się w dłoni lub wręcz na palcu to wyglądają jak prawdziwe :) Zachęcam do obejrzenia jej wspaniałych prac :)

Ewelinę Nowak

Ewelina tworzy cudowne karteczki - bardzo bogate kompozycyjnie i w świetnym stylu. Uwielbiam podziwiać jej nowe pomysły i wykonania :) Zajrzyjcie koniecznie! :)

A teraz odpowiedzi na pytania od Agasutasz - link, która zaprosiła mnie do zabawy Liebster Blog Award - dziękuję :)
Powinnam nominować kolejne osoby, ale wiem, że nie wszyscy lubią takie zabawy, dlatego jeśli ktoś z Was chce odpowiedzieć na poniższe pytania, to zapraszam, bo wszystkie blogi które obserwuję uważam za godne uwagi :)

1. Jaka jest Twoja dewiza życiowa?
Mam kilka, ale na myśl przychodzi mi w tej chwili jedna: "Jak dają to brać, jak biją to uciekać" :)

2. Kto/co Cię inspiruje?
Najbardziej chyba przyroda i obrazki z neta :) Zaglądam na przeróżne strony i nie jestem w stanie podać konkretnych źródeł. A czasem inspiracja przychodzi sama z siebie :)

3. Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?
Chyba kupno i remont domu, chociaż za duży sukces uważam też zdanie prawka i skończenie studiów :)

4. Gdybyś mogła robić dosłownie wszystko, czym byś się zajmowała?
Tym co teraz :D Z tym, że chciałbym mieć dużo kasy - najlepiej chciałabym pracować w banku jako jakaś szycha :D

5. Bez jakich 3 rzeczy nie potrafiłabyś się obejść na bezludnej wyspie?
Tylko 3? Ja bym wogóle nie przeżyła na bezludnej wyspie bez cywilizacji :D Ale tak najbardziej to chciałabym mieć statek z instrukcją obsługi coby wrócić do domu i telefon komórkowy, żeby zadzwonić po pomoc w razie co :)

6. Masz do wyboru 3 tabletki: zielona, czerwona i biała. Po zjedzeniu zielonej przenosisz się w czasie do wybranego momentu na godzinę i wracasz, po czerwonej czytasz w myślach przez tydzień, po białej stajesz się niewidzialna na jeden dzień. Którą wybierasz?
Białą - poszłabym do banku po forsę :D

7. Jak widzisz siebie za 5 lat od tego momentu?
Mój Synuś będzie miał już prawie 9 lat, a drugie dziecko prawie 5, więc mam nadzieję, że od 2 lat będę pracować w banku albo w jakimś biurze. No i że będę szczuplejsza :D

8. Jeśli podróż to wycieczka zorganizowana czy "samopas"?
Zorganizowana, ale przez mnie :D Bo wyjazdy organizuję bardzo skrupulatnie - żeby zobaczyć co się da i odpocząć ile się da :)

9. Ile czasu w ciągu dnia poświęcasz na to, by zadbać o swoje dobre samopoczucie?
Ani trochę, bo zwykle mój humor jest uzależniony od innych - jeśli nikt nie zrobi mi przykrości, to mam raczej zawsze dobry humor, chyba że najdzie mnie chandra, to wtedy poświęcam czas na zjedzenie wafelka i obejrzenie jakiegoś fajnego filmu :) Albo idę spać :D

10. W jaki sposób dbasz o siebie (o swoje ciało i umysł)?
Jem, dbam o higienę i odpoczywam jak jestem zmęczona :D No a tak serio to śpiewam w chórze, bo lubię, no i wogóle staram się robić to co lubię - gotuję to co lubię, tworzę różności też bo lubię. I dużo przytulam i całuję mojego Synusia :)

11. Gdybyś spotkała osobę z przyszłości, o co chciałabyś ją zapytać?
Jak wygląda życie w przyszłości i czy wynaleźli coś na raka.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...