Taki właśnie niezbędnik wysłałam mojej Siostrze na jej wieczór panieński. Z racji dzielącej nas odległości nie mogłam na niego pojechać, ale myślami jestem z nią i na dowód tego wysłałam taki zestaw:
Karton okleiłam kolorowym papierem prezentowym, w środek włożyłam wycięty odpowiednio styropian z miejscami na narzędzia i owinęłam go materiałem:
Co było napisane na narzędziach?
WAŁEK
Gdy
mąż wraca późno,w dodatku pijany, to nie
szczędź mu ciosów tym
wałkiem zadanych. I
wałkuj tak długo, aż
całkiem on zmięknie i:
„Więcej nie będę!” na
klęczkach przysięgnie.
TŁUCZEK
Jeśli
przyrząd nr 1 nie da oczekiwanych efektów, zastosuj
przyrząd nr 2: Tłuczek
do wybijania mężowi głupot
z głowy, służący
na co dzień …do
ubijania interesów.
KULKA Przyrząd
nr 2 zwykle jest skutecznym narzędziem perswazji, lecz jeśli Twój mąż będzie
nadal niereformowalny, będziesz zmuszona zastosować przyrząd 3, czyli…Kulka w
łeb.
Deska antystresowa - z napisem i strzałkami "Tu uderzać głową" :) Sposób użycia:
1.
Gdy poprzednie środki zawiodą, a mąż dalej
wraca nad ranem w stanie nietrzeźwym, weź go na sposób – bądź spokojna i
wyciszona.
2.
Zainstaluj stabilnie niniejszą deskę na
wysokości głowy.
3.
Oprzyj ręce o ścianę, stań w rozkroku.
4.
Odchyl głowę maksymalnie do tyłu.
5.
Ustal dokładną pozycję głowy względem deski.
6.
Wykonuj krótkie zdecydowane uderzenia do
momentu, aż zniknie napięcie nerwowe, stres, negatywne emocje lub … rozpadnie
się deska.
UWAGA!!!
W przypadku pęknięcia lub odkształcenia deskę bezzwłocznie wymienić na nową!
Do tego dołożyłam karteczkę w technice iris folding, bo jakoś nic innego mi nie pasowało na wieczór panieński i od tej właśnie panny zaczęła się moja mała seria karteczkowa dziewczyn z rozwianymi włosami :)
Zrobiłam też miśki z ręczników, które tak się mojej Siostrze spodobały, że postanowiła je postawić na stole Pary Młodej :D
A Wam jak się taki zestaw podoba?
Mój aparat i karta nadal odmawiają współpracy, ale mam jeszcze mojego staruszka - pierwszy aparat cyfrowy - spróbuję nim zrobić jakieś zdjęcia, bo muszę Wam pokazać jakie zrobiłam biżutki dla mnie i dla Mamy na wesele (które już za tydzień!), no i jakie dostałam piękne kolczyki od dwóch wspaniałych blogowych koleżanek na naszych wymiankach :) I jeszcze dużo więcej, bo robię porządki w pracowni i staram się wykorzystać szmatki, które namiętnie zbieram, "bo się przydadzą"... Także robię dużo, ale niestety pokazuję i piszę tu mało, ale zobaczymy - jak mi Brat uratuje sprzęt fotograficzny to może pojawię się częściej, bo Starszak znów chodzi do przedszkola to będę mieć więcej czasu... jak już skończymy remont werandy...
No to do napisania moi drodzy :)