Udało mi się znaleźć ogon i stanik, w których Arielka do mnie trafiła, dlatego ubrałam moją Grację i zrobiłam sesję podwodną :) Mam nadzieję, że to widać na załączonych obrazkach :)
Gracja: "Nalejesz tej wody czy mam się kąpać na sucho?"
Ja: "No już nalewam, spokojnie"
Gracja: "No to ruchy, ruchy!"
Ja: "Proszę bardzo. Hepi?"
Gracja: "Wery hepi :D"
No i efektem naszej współpracy jest ten oto spam zdjęciowy :)
Chcę jej trochę ten strój zmodyfikować, ale moje przydasie są na strychu, więc to trochę potrwa...
A u nas znów praca wre :D Komin Wujek zaczął stawiać, grzejniki montują i w sobotę ma być oficjalne oddanie systemu grzewczego do użytku własnego :D Strasznie się cieszę, chociaż trwało to wszystko strrrrrasznie długo, no i to jeszcze nie koniec... Ale kibelek już zamówiony i wanna też, kafelki do łazienki na ściany i podłogę, no i oświetlenie. Jeszcze zostaną płytki do salono-kuchni i już :D Tzn. - jeszcze je ktoś musi położyć :D
No a wogóle to się bardzo fajnie ostatnio poukładało - dziady się wreszcie wymeldowali (po złożeniu wniosku w gminie i dwóch wezwaniach - a mieli się wymeldować przed wyprowadzką...)
I geodeta przyjechał i pismo wreszcie o zmianie z lasu na rolę przysłał (bo nikt nie aktualizował mapek i tu gdzie stoi dom i jest podwórko było zapisane jako las).
No i wreszcie przyszła decyzja od mojego odwołania (bo powiatowy zespół ds. orzekania o niepełnosprawności uznał mojego Synusia za osobę niepełnosprawną, ale nie wymagającą stałej mojej opieki - gdzie dziecko musi jeździć na badania praktycznie co 2 miesiące, i nie jest uznany za zdrowego, bo rokowania nadal są "niepewne" - mimo, że się nic nie dzieje tfutfu..., nie ma jeszcze 3 lat, nie jest odpieluszkowane, nie sygnalizuje swoich potrzeb, bo dopiero niedawno zaczął gadać, no a poza tym i tak bym z nim musiała zostać, bo do przedszkola może pójść najprędzej od września przyszłego roku - jak się dostanie...). No i na szczęście uznali moje argumenty, chociaż po komisji byłam przekonana, że nici ze świadczenia... A tu taka niespodzianka :D Wreszcie się zaczyna wszystko układać :)