piątek, 6 grudnia 2013

Zimno! Abbey Bominable - Monster High

Nie mam za bardzo czasu na nic, bo muszę wszystko ogarnąć po tym tygodniowym pobycie z Synusiem w szpitalu - jak wróciłam to miałam 4 pralki do wstawienia i jeszcze cały kosz i tak został niewyprany... więc sobie wyobraźcie jaką tu miałam manianę po tygodniu pobytu w moim domu tylko facetów - 4...
Jeszcze na pewno wrzucę w kolejnym poście jaką nagrodę wygrała w candy Pariflora, bo już pewnie wtedy przesyłka będzie u niej (moja droga - wysłałam ją wczoraj, także pewnie w poniedziałek-wtorek będzie u Ciebie :)
A teraz tytułowa bohaterka - Abbey:
 
 





 I trochę zabawy z PhotoScapem :D






 A w sprawie remontu - piec już podłączony do nowego komina, tylko podłogówka jeszcze nie działa, bo jakieś zawory ciekły - za tydzień ma jeszcze Wujek przyjechać i naprawić. Płytki już w łazience prawie położone - jeszcze pod oknem tylko został - i zafugowane. Wanna i kibelek też są, ż tym że wanna jeszcze nieczynna ;) No i w salonokuchni też już są płytki położone i zafugowane, ino na ścianie nie ma bo się kasa kończy, a musielibyśmy wydać na nie jeszcze 2 tys. No i szambo nowe też już jest, także już prawie koniec :D Jeszcze sufity powieszą chłopaki za tydzień i będzie można malować :D Wreszcie jest bliżej do końca jak dalej :D

wtorek, 3 grudnia 2013

Wreszcie wyniki rozdawajki :)

Wczoraj wieczorem wróciłam z Synusiem do domu. Z całego serca dziękuję za życzenia zdrowia dla mojego malucha pod poprzednim wpisem - nie spodziewałam się tylu ciepłych słów... Bardzo wiele to dla mnie znaczy - DZIĘKUJĘ!

Dobra - starczy, bo się rozpłaczę. Wracamy do rozdawajki.
Chyba była dosyć trudna, bo zgłosiły się aż 3 osoby. Słownie TRZY :)
Oto odpowiedzi - kto był na obrazkach:

A.
BFC, Ink. Water Play - Aleisha
 
 B.
Winx Club - Basic Fashion Doll - Concert Colletion - Stella 

C.
Jun Planning J Doll Magnificent Mile X-119
D.
Juku Couture Kana
E.
LITTLE PULLIP calfy
Lalki w pudełkach doczekały tylko tych zdjęć, a później zostały szybko uwolnione i efekty pokażę niedługo :)

A teraz - FANFARY  :)
Moją rozdawajkę wygrała Pariflora306 z bloga "Bo diabeł tkwi w detalach". GRATULACJE! :)

A ja dopiero po ogłoszeniu konkursu zdałam sobie sprawę z tego, że zostawiłam megapodpowiedź, jak zauważyła zwyciężczyni w mailu z odpowiedziami - pozwolę sobie zacytować:
"Wzięłam to jednak na logikę i wszystkie odpowiedzi znalazłam w Twojej Wishliście posiłkując się ebajem i google Grafika"
 No i miałam dużo czasu, żeby się zastanowić co będzie nagrodą - część made by me :) zrobiłam zdjęcia, ale pokażę, jak już Pariflora dostanie przesyłkę :D sasasasasa :D
Jeszcze raz gratuluję :) mam nadzieję, że w następnym candy kiedyś w przyszłości weźmie już udział więcej osób ;)

piątek, 29 listopada 2013

Przerwa

Przepraszam, że nie ma jeszcze wyników Candy, ale piszę na szybko, bo jestem z Synusiem w szpitalu od niedzieli.
W sobotę wieczorem strasznie płakał - myśleliśmy, że coś mu się śni, ale później z każdą pobudką płakał i siusiał, a jak go wzięłam na nocnik to spinał pośladki, jakby nie chciał robić siku. I zaczął skarżyć się, że boli go siurek, plecki (czyli nerka) i brzuszek (pęcherz). No, a że do rana mu nie przeszło to pojechaliśmy do szpitala. No i ponieważ ma w wywiadzie neuroblastomę i wodonercze to nas zostawili. Po badaniach okazało się, że to zapalenie pęcherza i zastój w nerce, no i w posiewie wyszło, że jest tam bakteria e.coli. Także siedzimy w szpitalu - Synuś dostaje antybiotyki dożylnie i już się lepiej czuje.
Jak wrócimy do domu to w kolejnym wpisie będą wyniki mojej rozdawajki :)

środa, 20 listopada 2013

Arielka - syrenka pod wodą :)

Udało mi się znaleźć ogon i stanik, w których Arielka do mnie trafiła, dlatego ubrałam moją Grację i zrobiłam sesję podwodną :) Mam nadzieję, że to widać na załączonych obrazkach :)

Gracja: "Nalejesz tej wody czy mam się kąpać na sucho?"
Ja: "No już nalewam, spokojnie"
 Gracja: "No to ruchy, ruchy!"
 Ja: "Proszę bardzo. Hepi?"
Gracja: "Wery hepi :D"
 No i efektem naszej współpracy jest ten oto spam zdjęciowy :)






Chcę jej trochę ten strój zmodyfikować, ale moje przydasie są na strychu, więc to trochę potrwa...

A u nas znów praca wre :D Komin Wujek zaczął stawiać, grzejniki montują i w sobotę ma być oficjalne oddanie systemu grzewczego do użytku własnego :D Strasznie się cieszę, chociaż trwało to wszystko strrrrrasznie długo, no i to jeszcze nie koniec... Ale kibelek już zamówiony i wanna też, kafelki do łazienki na ściany i podłogę, no i oświetlenie. Jeszcze zostaną płytki do salono-kuchni i już :D Tzn. - jeszcze je ktoś musi położyć :D
No a wogóle to się bardzo fajnie ostatnio poukładało - dziady się wreszcie wymeldowali (po złożeniu wniosku w gminie i dwóch wezwaniach - a mieli się wymeldować przed wyprowadzką...)
I geodeta przyjechał i pismo wreszcie o zmianie z lasu na rolę przysłał (bo nikt nie aktualizował mapek i tu gdzie stoi dom i jest podwórko było zapisane jako las).
No i wreszcie przyszła decyzja od mojego odwołania (bo powiatowy zespół ds. orzekania o niepełnosprawności uznał mojego Synusia za osobę niepełnosprawną, ale nie wymagającą stałej mojej opieki - gdzie dziecko musi jeździć na badania praktycznie co 2 miesiące, i nie jest uznany za zdrowego, bo rokowania nadal są "niepewne" - mimo, że się nic nie dzieje tfutfu..., nie ma jeszcze 3 lat, nie jest odpieluszkowane,  nie sygnalizuje swoich potrzeb, bo dopiero niedawno zaczął gadać, no a poza tym i tak bym z nim musiała zostać, bo do przedszkola może pójść najprędzej od września przyszłego roku - jak się dostanie...). No i na szczęście uznali moje argumenty, chociaż po komisji byłam przekonana, że nici ze świadczenia... A tu taka niespodzianka :D Wreszcie się zaczyna wszystko układać :)

niedziela, 17 listopada 2013

Bratz - blondynka i brunetka

Lalki Bratz mam dwie. Jako że jestem zainteresowana w sumie tylko lalkami artykułowanymi (mam wprawdzie kilka nieartykułowanych, które strasznie mi się podobały, ale poprzesadzałam je na ciałka ruchome). No i doszukałam się w czeluściach internetu, że bratzki też wyszły w artykułowanych seriach. Przypadkiem udało mi się nabyć w okazyjnej cenie na allegro jedną taką - blondynę, z tym, że nogi ma "łamane" na klik. Oto ona - Kamila:



O ile się nie mylę, to jest to lalka z artykułowanej pierwszej serii Party - bez artykulacji w kolanach (tzn. ma tylko na klik - jak pisałam wyżej).
Mam jeszcze jej stare zdjęcia - dla zilustrowania ruchomości rączek i widać też możliwość zginania nóg:

 Rączki wogóle można jej wyjąć - tak jak Monster High, z tym, że ma dodatkowy element między ramieniem i przedramieniem, który można też wyjąć i przedramię wstawić w otwór w ramieniu :)
No a drugą kupiłam nówkę nieśmiganą :) Mam czarnulkę z serii Paty, ale już artykułowanej w kolanach - taką:
źródło
Kupiłam właśnie ją ze względu na śliczną garderobę :D no i artykulację :)
 A to już moja - Wioletta:

Wiola będzie jeszcze w osobnym poście, bo mi się bardzo spodobała i wystąpiła w jednej sesji :)

środa, 13 listopada 2013

Pocahontas II

Najpierw przypominam o moim CANDY. Zadanie nie jest wcale takie trudne jak się na pierwszy rzut oka wydaje ;) Trzeba tylko trochę pomyśleć i szybko można znaleźć odpowiedzi :) To w ramach podpowiedzi ;) No i już wiem jaka będzie nagroda, ale niech to pozostanie tajemnicą  - rozdawanka-niespodzianka :D
A teraz "Sesja na drzewie" :)














Ona jest taka piękna, że nie mogę się napatrzeć :)
Aha i bonus, który zaprząta teraz moją uwagę w podobnym stopniu co Synuś:
 Nowy mieszkaniec naszego Zadupia :D
Kajtek :) Szczeniaczek-kundlaczek, ma 2,5 miesiąca i uwielbia się bawić :) A Sadza jest od niego ze dwa razy większa i zwiewa przed nim gdzie pieprz rośnie :D Z moją Mamą:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...