czwartek, 30 marca 2023

Komputer i Pinokio

 Post miał się ukazać w zeszłym roku, ale się zgubił... teraz już młody jest w 1 klasie i ładniej pisze literki :) Ale chciałam się pochwalić pracami moich dzieci więc zobaczcie:

Mój młodszy syn sam zrobił sobie komputer :)



A starszy na język polski przygotował lapbook o Pinokio i super mu poszło, tylko bazgroli jak kura pazurem  :) i koloruje byle jak bo tego nie lubi... Ale jestem dumna z jego pracy :)











środa, 22 marca 2023

Grządki podwyższone

 Jako że wiosna przyszła to taki post nieco ogrodniczy. A że leżę chora to wreszcie mam czas. 3,5 tygodnia już chodziłam do pracy, z czego 2 tygodnie męczyłam się z jakąś formą jelitówki - wrażliwych odsyłam poniżej pierwszych trzech zdjęć, bo będzie opis moich dolegliwości- 

było mi niedobrze, bolał mnie brzuch, odbijało mi się siarkowodorem (zgniłymi jajami), miałam śmierdzące bąki i trochę rozwolnienia.


A teraz leżę z grypą. Tak się bałam powrotu do pracy, a zleciał nie wiem kiedy prawie miesiąc... i nie było tak źle, tylko ten czas tak szybko mi ucieka... 
Wracając do grządek- są z palet, Mężuś mi je sklecił. A że się sprawdziły to w ubiegłym roku powstały kolejne 2:




Na jesień zostały nagnojone więc mam nadzieję na dobre zbiory :) To do napisania 


środa, 22 lutego 2023

Nalewka fiołkowa

 Z kwiatów fiołka, a że niedługo powinny zakwitnąć to poddaję pomysł :)


Miałam pisać więcej, bo miałam niby więcej czasu będąc w domu po operacji, ale jakoś wcale tego czasu nie miałam tak więcej jak mi się zdawało... A w poniedziałek wracam do pracy... Buuu... Tak mi się nie chce! Mogłabym być "kurą domową", gdyby nie kredyty... Ale może będę miała inne godziny pracy to znajdę chwilkę na bloga. Najdłużej się te zdjęcia ładują. Pozdrawiam Was serdecznie i do napisania :)


wtorek, 10 stycznia 2023

Do kompletu koszyczki

 Razem z dywanem zrobiłam dla dziewczyn koszyczki na spinki i inne drobiazgi. Wzorów szukałam na Youtube- niestety nie podam linków bo nie pamiętam.  Zresztą jest tam tego tyle że ciężko się zdecydować. Wybrałam te wzory które mi się podobały i trochę też modyfikowałam do moich potrzeb. 

Pierwszy z pokrywką:






Drugi:

Trzeci:

Ja jeszcze z miesiąc będę w domu, bo kość się jeszcze do końca nie zrosła. Więc być może wrócę do pracy po feriach. Palca jeszcze zginać nie mogę, trochę jeszcze opuchnięty i robi się fioletowy jak mam zbyt długo stopę na dół. Ale rana już się ładnie zagoiła i jak zblednie to prawie nie będzie śladu. A jaka teraz zgrabna stópka :) Chłopcy już drugi tydzień chodzą do szkoły, mimo że jeszcze trochę rano pokasłują, ale podobno ten kaszel może się długo utrzymywać. Siostra chora razem z moją chrześnicą wylądowała w szpitalu na kroplówkę (niby odwodnienia po grypie), druga jej córa złamała paluszek u rączki. Najmłodsza bratanica wylądowała na kilka dni w szpitalu (wirus RSV). Nawet mój dziadek który tak rzadko choruje teraz go złapało. Jakaś masakra- grudzień/ styczeń z tymi choróbskami. Dobrze że u nas już po, także pozdrawiam serdecznie i ciepło, przesyłam życzenia zdrowia i do napisania  :)

piątek, 23 grudnia 2022

Wesołych Świąt 2022

 I szczęśliwego Nowego Roku 2023 :)

A poniżej moje dwie serwetki- wreszcie się wzięłam i pochowałam wystające końce nitek- czego nie cierpię, no i zblokowałam- czego też nie lubię. Biała jest największą moja pracą z kordonka jak dotąd. Nie pisałam nic wcześniej bo mamy sezon chorobowy w domu- chłopcy w grudniu byli tylko tydzień w szkole bo ich jakieś choróbsko dopadło i nie mogli przestać kaszleć. Nawet mojego męża siekło, a on raczej rzadko choruje. Grunt że już jesteśmy prawie zdrowi i możemy jechać na święta do teściów. Także jeszcze raz wszystkiego najlepszego i do napisania  :)








niedziela, 11 grudnia 2022

Dywan ze sznurka

 Dla mojej siostry i jej dwóch córeczek. Kiedy go robiłam to siostra jeszcze była w ciąży :) A teraz co miesiąc robi zdjęcia mojej małej chrześnicy właśnie na tym dywanie. Jestem z siebie dumna  :) pod koniec dziergałam na podłodze bo duży ten dywan wyszedł. I tak mnie plecy od schylania bolały, że siostra musiała mi zrobić masaż :) ale naprawdę było warto :)




 Moje stopy, dłoń i mój straszak dla porównania wielkości. Mierzyłam ten dywan, bo siostra chciała jakiś konkretny wymiar, ale nie pamiętam czy to był metr średnicy, czy metr dwadzieścia... W każdym razie jest to jedna z moich większych prac- robiłam też dywan do łazienki z t-shirt yarn, no i chusty, ale chust jeszcze nie publikowałam. Myślę że do końca chorobowego zdołam większość zaległości nadrobić  :)

 To do napisania :)

czwartek, 1 grudnia 2022

Koszyczki z T-shirt yarn

 Szydełko stało się jedną z moich największych miłości (poza Mężusiem i moimi chłopcami :) Gdy zobaczyłam gdzieś na necie T-shirt yarn to oczywiście musiałam spróbować. A że lubię robić koszyki i wpadło mi w oko kilka ciekawych ściegów, więc postanowiłam je wypróbować :)












Koszyków już u mnie dawno nie ma- poleciały w świat. A ja zaczynam się już lepiej czuć i zaczynam wreszcie na powrót tworzyć :) na razie powolutku kończę serwetkę szydełkową, która pierwotnie miała być łapaczem snów, ale okazała się zbyt duża. A szkoda mi było pruć bo to była połowa wzoru, więc leżała i czekała. Jak skończę to pokażę tylko jeszcze nie wiem w jaki sposób taką dużą robótkę zblokować. Może coś podpowiecie? Pozdrawiam Was serdecznie i ciepło. Dziękuję za każde dobre słowo które tu zostawiacie  :) to do napisania 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...