Chodził za mną już jakiś czas ten maleńki haftowany wzór na słonecznika :) No i się wreszcie doczekał realizacji :D Dzięki pasmanterii internetowej Haftix mogłam go pięknie oprawić i wisi sobie na lodówce wraz z rysunkiem warzywnym :)
Magnes prostokątny nie jest duży - ma wymiary tak jak widać na zdjęciu 7,8x5,2 cm.
Składa się z plastiku z miejscem na haft - chociaż można też włożyć tam np. zdjęcie ukochanej osoby i jest to fajny patent na prezent :D
No i jest jeszcze drugi kawałek plastiku, którym się zamyka nasz haft lub zdjęcie w środku.
A tu mój słonecznik bez i z backstichami:
Już oprawiony - zamknięcie odrobinę wystaje, ale jest to ledwo widoczne i nie stanowi problemu, bo sprawdzałam i w razie jakby się dostał w ręce moich łobuzów to nie otworzą go tak łatwo :D Więc zdążę im zabrać :D
Starałam się to "niedomknięcie" uchwycić, ale jest raczej słabo widoczne:
Na lodówce trzyma się elegancko - nie zjeżdża - czego się obawiałam, zrobiłam też zdjęcie od tyłu, żebyście mogli zobaczyć:
Ja jestem z tego magnesu bardzo zadowolona i kupiłam jeszcze kilka sztuk :D Także polecam z całego serca :)
A jeszcze tak a propos zbliżającego się Dnia Matki w pasmanterii Haftix dostępne są też magnesy z motywem serca - są trochę mniejsze i tańsze niż mój prostokąt - mają 4,5x6 cm.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 maja 2020
poniedziałek, 11 lipca 2016
Twórcze Inspiracje 2-3/2016
Witajcie kochani po małej przerwie :) Byłam z chłopcami u moich Rodziców na wakacjach, ale już jestem w domu, więc wracam na bloga - wciąż coś powstaje i to w nowych dla mnie technikach a tu mam kolejne kilka fajnych rzeczy do dopisania na listę "do zrobienia" :) Mowa oczywiście o wspaniałych projektach zawartych w ostatnim numerze Twórczych Inspiracji :)
Jak widać po okładce i spisie treści numer obfituje w bardzo różne techniki.
Ja osobiście zachwyciłam się sówkową torbą, ale zrobię taką na poszewkę od poduszki - w gazetce jest zamieszczony wzór do niej oczywiście wraz z rozpiską potrzebnych materiałów :)
Spodobała mi się też nowa dla mnie technika węzełków - w sumie to chyba coś jak frywolitka? Jak ktoś się lepiej zna to wypowiedzcie się dziewczyny, bo dla mnie to całkowita świeżynka :)
Myślę, że w kolejnym poście się trochę rozpiszę co u mnie słychać, bo wiecie - dzieje się, że nie mam czasu na pisanie - ale zawsze znajduję go na tyle, żeby do Was zajrzeć - nawet gdy nic nie napiszę :) Pozdrawiam Was serdecznie :)
EDIT: Dziękuję Hani za link z krótkim zdjęciowym opisem jak poradzić sobie z obróconymi zdjęciami - też wstawiam tego linka, bo udało mi się obrócić, ale trzeba wkleić do posta z adresu url
link do instrukcji
Jak widać po okładce i spisie treści numer obfituje w bardzo różne techniki.
Ja osobiście zachwyciłam się sówkową torbą, ale zrobię taką na poszewkę od poduszki - w gazetce jest zamieszczony wzór do niej oczywiście wraz z rozpiską potrzebnych materiałów :)
Są też bardzo fajne wzory na bransoletki, a najlepiej, że można je zrobić w różnych technikach - albo beadind albo haft czy szydełko. Ja sobie pomyślałam, że te wzory fajne by były też na zakładki do książek :)
Jest też w numerze wzmianka o naszej Aneczce - gratulacje Aniu :) Fajnie tak zobaczyć znajomego bloga na łamach pisma :)
A tu za chiny nie mogłam obrócić normalnie tego zdjęcia - na komputerze pokazuje że jest poziomo, a tutaj mi je obraca i nie mam jak tego zmienić - kiedyś robiłam w picasa web album ale tym razem się nie udało - wiecie jak to zmienić?
Wracając jednak do tego co jest na zdjęciu -bardzo fajny patent na naszyjnik z resztek materiałów (w numerze też jest o innych formach upcyklingu - o torbach i patchworku) - muszę spróbować :) Zastanawiam się tylko czy potrzebny ten drucik - może bez niego też się będzie dobrze trzymać?
Także gazetkę mogę z czystym sumieniem polecić- jest bogata i różnorodna, a to lubię najbardziej, bo zawsze się znajdzie coś dla siebie :)Myślę, że w kolejnym poście się trochę rozpiszę co u mnie słychać, bo wiecie - dzieje się, że nie mam czasu na pisanie - ale zawsze znajduję go na tyle, żeby do Was zajrzeć - nawet gdy nic nie napiszę :) Pozdrawiam Was serdecznie :)
EDIT: Dziękuję Hani za link z krótkim zdjęciowym opisem jak poradzić sobie z obróconymi zdjęciami - też wstawiam tego linka, bo udało mi się obrócić, ale trzeba wkleić do posta z adresu url
link do instrukcji
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Haft krzyżykowy na plastikowej kanwie
Obiecałam pokazać mój debiut w tej materii, ale najpierw chciałam Wam pięknie podziękować za przesympatyczne komentarze pod poprzednim postem - te wszystkie ciepłe słowa są bardzo budujące :) Normalnie jak balsam na moje ostatnio trochę smutne serducho - dziękuję! :)
A wracając do plastiku - miałam okazję przetestować prześliczny zestaw od Kokardki -link
No te wzory są po prostu cudowne i miałam bardzo ambitne plany wyhaftować je wszystkie, ale....
Cóż... nie dałam rady... Zaczęłam haftować żółtą budkę dla ptaków i zmęczyłam ją jakoś do końca - tzn. sam domek, bo już dalej nie dałabym rady. Ta plastikowa kanwa jest okropna!
Powyginała mi się jak nie wiem - mam nadzieję że jak podkleję filcem to się to wyprostuje....
Wiem że niektóre z Was miały już do czynienia z plastikowymi kanwami - czy też Wam się tak robiło? Może coś nie tak wyszywałam? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami w tej kwestii :)
Wogóle to bardzo zmaltretowałam sobie palec wskazujący u prawej ręki - musiałam robić kilkudniowe przerwy w haftowaniu, bo miałam rany od igły. Jak wyszywałam to starałam się wkładać tak jak się haftuje na normalnej kanwie - przez dwie dziurki, ale musiałam być niesamowicie ostrożna, bo w dwóch miejscach mi pękła kanwa od naporu igły... Może trzeba to haftować po jednej dziurce, ale bym chyba oszalała - nie mam zbyt wiele cierpliwości, a i tak do cna te niewielkie pokłady wyczerpują moje chłopaki, więc jakbym się jeszcze miała się męczyć po jednej dziurce z tym haftem, to bym chyba rzuciła to wszystko w kąt...
Zestaw nitek jest bardzo bogaty - podejrzewam, że jakbym szyła tak jak jest w instrukcji po 2 niteczki i bym zrobiła wszystkie obrazki to i tak by mi zostało tych nitek sporo, bo tak było w poprzednich zestawach które miałam okazję testować z Kokardką. Poniżej widać całą zawartość zestawu tuż po wyjęciu z opakowania - jak dla mnie to jeszcze powinien zawierać filc do podklejenia tyłu. No i znów wzór jest czarno-biały, a lepiej mi się wyszywa jak są kolory naniesione na wzorze.
Obrazek wyszywałam 3 nitkami, bo lepiej kryły plastik. Różnicę widać tylko na nóżce budki, bo jeden z brązów jest tam haftowany dwoma nitkami, a już cała reszta trzema. Tak sobie myślę, że to też może być powodem, że mi się powyginał ten obrazek? Nie wiem...
Także tym razem bardzo ciężko mi ocenić zestaw - ma wiele minusów, ale te wzory są takie śliczne, że chyba je wyhaftuję na zwykłej kanwie :)
Więcej co tam mam Wam do powiedzenia to napiszę w kolejnym poście, bo tu i tak już dosyć długo mi wyszło :) Pozdrawiam Was serdecznie :)
A wracając do plastiku - miałam okazję przetestować prześliczny zestaw od Kokardki -link
No te wzory są po prostu cudowne i miałam bardzo ambitne plany wyhaftować je wszystkie, ale....
Cóż... nie dałam rady... Zaczęłam haftować żółtą budkę dla ptaków i zmęczyłam ją jakoś do końca - tzn. sam domek, bo już dalej nie dałabym rady. Ta plastikowa kanwa jest okropna!
Powyginała mi się jak nie wiem - mam nadzieję że jak podkleję filcem to się to wyprostuje....
Wiem że niektóre z Was miały już do czynienia z plastikowymi kanwami - czy też Wam się tak robiło? Może coś nie tak wyszywałam? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami w tej kwestii :)
Wogóle to bardzo zmaltretowałam sobie palec wskazujący u prawej ręki - musiałam robić kilkudniowe przerwy w haftowaniu, bo miałam rany od igły. Jak wyszywałam to starałam się wkładać tak jak się haftuje na normalnej kanwie - przez dwie dziurki, ale musiałam być niesamowicie ostrożna, bo w dwóch miejscach mi pękła kanwa od naporu igły... Może trzeba to haftować po jednej dziurce, ale bym chyba oszalała - nie mam zbyt wiele cierpliwości, a i tak do cna te niewielkie pokłady wyczerpują moje chłopaki, więc jakbym się jeszcze miała się męczyć po jednej dziurce z tym haftem, to bym chyba rzuciła to wszystko w kąt...
Zestaw nitek jest bardzo bogaty - podejrzewam, że jakbym szyła tak jak jest w instrukcji po 2 niteczki i bym zrobiła wszystkie obrazki to i tak by mi zostało tych nitek sporo, bo tak było w poprzednich zestawach które miałam okazję testować z Kokardką. Poniżej widać całą zawartość zestawu tuż po wyjęciu z opakowania - jak dla mnie to jeszcze powinien zawierać filc do podklejenia tyłu. No i znów wzór jest czarno-biały, a lepiej mi się wyszywa jak są kolory naniesione na wzorze.
Obrazek wyszywałam 3 nitkami, bo lepiej kryły plastik. Różnicę widać tylko na nóżce budki, bo jeden z brązów jest tam haftowany dwoma nitkami, a już cała reszta trzema. Tak sobie myślę, że to też może być powodem, że mi się powyginał ten obrazek? Nie wiem...
Także tym razem bardzo ciężko mi ocenić zestaw - ma wiele minusów, ale te wzory są takie śliczne, że chyba je wyhaftuję na zwykłej kanwie :)
Więcej co tam mam Wam do powiedzenia to napiszę w kolejnym poście, bo tu i tak już dosyć długo mi wyszło :) Pozdrawiam Was serdecznie :)
sobota, 23 stycznia 2016
Haft z wiosenną konewką :)
Już mnie palce bolą od tego haftowania, a jeszcze mam do zrobienia conajmniej kilka haftowanych projektów :)
Dzisiaj prezentuję Wam kolejny haft, który mogłam wyszyć dzięki uprzejmości sklepu hobberia.com :)
I z backstichami oprawiony w ramkę - trochę kreseczek dodałam od siebie i nie robiłam u góry napisu, no i oczywiście kolory dobierałam sama z zapasu mulin, który mam w domu :) Passeportou robiłam sama, chociaż w hobberii też można je niedrogo dostać, ale nie miałam czasu zamawiać przed świętami.
A tak się prezentują oba obrazki, bo ten, który prezentowałam poprzednio - więcej można poczytać tutaj => link, miał być karteczką, ale podpasował mi do małej ramki i stał się obrazkiem - oba powędrowały jako prezenty świąteczne dla mojej Cioci :) Była zachwycona, co mnie bardzo cieszy :)
Także polecam Wam serdecznie tą serię jeśli chcecie poczuć już teraz powiew wiosny :)
Dzisiaj prezentuję Wam kolejny haft, który mogłam wyszyć dzięki uprzejmości sklepu hobberia.com :)
Wzór przyszedł estetycznie zapakowany i składał się z wizerunku wyszytego już obrazka, karty kolorów i dwóch kartek ze wzorem w kolorze - co moim zdaniem bardzo ułatwia pracę :)
Wzór jest dostępny do kupienia w wersji drukowanej (tu) lub przez internet w pdfie (tu) - można kupić go pojedynczo lub w zestawie z innymi wzorami z tej kolekcji.
I tak wygląda skończony obrazek, jeszcze bez bacstichy:I z backstichami oprawiony w ramkę - trochę kreseczek dodałam od siebie i nie robiłam u góry napisu, no i oczywiście kolory dobierałam sama z zapasu mulin, który mam w domu :) Passeportou robiłam sama, chociaż w hobberii też można je niedrogo dostać, ale nie miałam czasu zamawiać przed świętami.
A tak się prezentują oba obrazki, bo ten, który prezentowałam poprzednio - więcej można poczytać tutaj => link, miał być karteczką, ale podpasował mi do małej ramki i stał się obrazkiem - oba powędrowały jako prezenty świąteczne dla mojej Cioci :) Była zachwycona, co mnie bardzo cieszy :)
Także polecam Wam serdecznie tą serię jeśli chcecie poczuć już teraz powiew wiosny :)
środa, 13 stycznia 2016
Turkusowa odblaskowa czapka zimowa :D
Zrobiłam kolejną czapkę na szydełku. Tym razem w odcieniach turkusu z fioletowymi wstawkami.
Dzięki sklepowi kokardka.pl miałam okazję zapoznać się z gazetką Kram z włóczkami - link do mojego posta o tej gazecie.
No i postanowione zostało zrobienie czapki na szydełku :) Włóczka Red Heart Reflective jest superaśna - z odblaskowymi paseczkami wplecionymi w pasmo - dostępna w wielu kolorach na stronie Kokardki. Wogóle to Red Heart chyba jest starą dobrą marką, bo ja mam w domu czarną i czerwoną zwykłą włóczkę tej firmy - jeszcze po mojej babci.
Tylko tej z refleksami trudno jest zrobić dobre zdjęcie, bo z lampą te refleksyjne niteczki się odbijają, a bez lampy zdjęcia mi się rozmazują :)
Na włóczce jest podany link do producenta i znalazłam opis do opaski widocznej na włóczce i do wykonywanej czapki jakby ktoś był zainteresowany - tyle tylko, że strona jest po angielsku.
Najpierw chciałam zrobić fioletową czapkę z turkusowymi wstawkami, ale nie mam innych fioletowych dodatków, więc zrobiłam turkusową :) Kolory na żywo są o wiele ładniejsze niż w gazecie.
Jeśli zaś chodzi o wzór to jest piękny i bardzo prosty w wykonaniu. Tylko ja musiałam sobie dorobić 4 rzędy, bo czapka była za mała. Ale nie wiem czy to ja mam taką dużą głowę, czy miałam za małe szydełko (we wzorze jest 6,5 a ja miałam 6), czy też winą jest to, że dosyć mocno przyciągam nici - m.in. dlatego nie mogę się nauczyć robić na drutach, bo za mocno ściągam nitki...
Ale jestem z siebie dumna, a czapka na żywo jest cudna :)
Dorobiłam sobie też kwiatek do ozdoby, a nici zostało jeszcze sporo - myślę, że na drugą czapkę tylko w odwrotnych kolorach :) Więc uważam, że cena tej włóczki - 19,90 zł za motek - jest bardzo przystępna skoro wystarczy aż na dwie czapki :)
Włóczka jest bardzo przyjemna w dotyku - jest taka milusia, mięciutka :) I bardzo dobrze mi się szydełkowało - dałabym radę zrobić tą czapkę w jeden wieczór - gdyby nie moje chłopaki :)
No tu poniżej mi się udało zrobić w miarę dobre zdjęcie i w miarę dobrze oddające rzeczywisty wygląd nici :D Bo te refleksyjne pasemka wcale się na żywo nie rzucają w oczy - no chyba że się błyśnie fleszem :D
Także pamiętajcie - dla mnie oklaski, bo noszę odblaski! :D Polecam Wam serdecznie gazetkę ze wzorem, ale przede wszystkim te odblaskowe nici :) Do napisania :)
Dzięki sklepowi kokardka.pl miałam okazję zapoznać się z gazetką Kram z włóczkami - link do mojego posta o tej gazecie.
No i postanowione zostało zrobienie czapki na szydełku :) Włóczka Red Heart Reflective jest superaśna - z odblaskowymi paseczkami wplecionymi w pasmo - dostępna w wielu kolorach na stronie Kokardki. Wogóle to Red Heart chyba jest starą dobrą marką, bo ja mam w domu czarną i czerwoną zwykłą włóczkę tej firmy - jeszcze po mojej babci.
Tylko tej z refleksami trudno jest zrobić dobre zdjęcie, bo z lampą te refleksyjne niteczki się odbijają, a bez lampy zdjęcia mi się rozmazują :)
Na włóczce jest podany link do producenta i znalazłam opis do opaski widocznej na włóczce i do wykonywanej czapki jakby ktoś był zainteresowany - tyle tylko, że strona jest po angielsku.
Najpierw chciałam zrobić fioletową czapkę z turkusowymi wstawkami, ale nie mam innych fioletowych dodatków, więc zrobiłam turkusową :) Kolory na żywo są o wiele ładniejsze niż w gazecie.
Jeśli zaś chodzi o wzór to jest piękny i bardzo prosty w wykonaniu. Tylko ja musiałam sobie dorobić 4 rzędy, bo czapka była za mała. Ale nie wiem czy to ja mam taką dużą głowę, czy miałam za małe szydełko (we wzorze jest 6,5 a ja miałam 6), czy też winą jest to, że dosyć mocno przyciągam nici - m.in. dlatego nie mogę się nauczyć robić na drutach, bo za mocno ściągam nitki...
Ale jestem z siebie dumna, a czapka na żywo jest cudna :)
Dorobiłam sobie też kwiatek do ozdoby, a nici zostało jeszcze sporo - myślę, że na drugą czapkę tylko w odwrotnych kolorach :) Więc uważam, że cena tej włóczki - 19,90 zł za motek - jest bardzo przystępna skoro wystarczy aż na dwie czapki :)
Włóczka jest bardzo przyjemna w dotyku - jest taka milusia, mięciutka :) I bardzo dobrze mi się szydełkowało - dałabym radę zrobić tą czapkę w jeden wieczór - gdyby nie moje chłopaki :)
No tu poniżej mi się udało zrobić w miarę dobre zdjęcie i w miarę dobrze oddające rzeczywisty wygląd nici :D Bo te refleksyjne pasemka wcale się na żywo nie rzucają w oczy - no chyba że się błyśnie fleszem :D
Także pamiętajcie - dla mnie oklaski, bo noszę odblaski! :D Polecam Wam serdecznie gazetkę ze wzorem, ale przede wszystkim te odblaskowe nici :) Do napisania :)
środa, 9 grudnia 2015
Kram z włóczkami nr 4/2015
W zeszłym tygodniu dostałam nowe czasopismo od kokardka.pl - Kram z włóczkami.
Przyznam się, że pierwsze słyszę o tej gazetce, a czy Wy o niej słyszałyście albo widziałyście gdzieś na półkach sklepowych? To jest dodatek specjalny z serii Kramu z robótkami, który pewnie większości jest znany, bo ta gazeta jest z nami od dawna :)
Kram z włóczkami nie jest drogi, bo kosztuje tylko 8,90 zł, a zawiera całe mnóstwo rzeczy do wykonania na drutach i szydełku. No - w tym akurat numerze to głównie na drutach, bo na szydełko jest tylko czapka i otulacz oraz parę dodatków do czapek :)
Ja nie jestem drutowa, ale szydełko jak najbardziej umiem obsługiwać :) Więc mnie zainteresowała właśnie ta szydełkowa czapka i otulacz - wzór jest piękny i napewno będzie mi cieplej w tej czapce niż w mojej ażurkowej, którą zrobiłam na szydełku w zeszłym roku, dlatego chciałabym ją dla siebie wykonać i oczywiście efektami pochwalę się Wam jak skończę :)
Pod każdym zdjęciem modelu są pokazane włóczki z których zostały wykonane rzeczy oraz jest prosty graficzny symbol czy dana rzecz jest na druty czy na szydełko. A jaka ciekawostka przy "mojej" czapce i otulaczu - zostały wykonane z włóczki z odblaskowymi nitkami, więc po zmroku będzie się widocznym :) Fantastyczne! Nawet nie wiedziałam, że są takie bajeranckie włóczki :D
Czasopismo jest tak skonstruowane, że najpierw możemy sobie obejrzeć zdjęcia modeli zawartych w gazecie, a później zaczyna się część z opisami do wykonania. Przy czym najpierw mamy tabelę rozmiarów i kilka ważnych informacji potrzebnych do robótek. Dobrze, że przy każdym opisie znajduje się też zdjęcie opisywanego modelu, bo widziałam już gazety, przy których tego nie było i wtedy trzeba wertować i szukać który to wzór jest opisany, także to jest duży plus :)
A na samym końcu mamy zaprezentowane włóczki, które są do nabycia w kokardce - są też zbliżenia tych niteczek, co jest świetne, bo daje lepszy pogląd jaka jest i do czego może nam się nadać dana włóczka. No i są ceny przy każdym produkcie, co osobiście bardzo lubię, bo lubię wiedzieć co za ile :) W sklepach stacjonarnych czy na straganach też wolę kiedy cena jest przy każdym towarze.
I jeszcze jedno chciałam napisać odnośnie wzorów zawartych w gazetce - jak podoba nam się któryś model i chcemy zakupić włóczki na kokardka.pl, to jest tam strona ze wszystkimi modelami => link, a każdy z nich ma przelicznik ile potrzebujemy włóczek do danego wzoru i kolor też możemy wybrać jaki chcemy i od razu podlicza nam ile to będzie kosztować - bardzo fajna sprawa :)
Także polecam Wam z czystym sumieniem tą nowość wydawniczą dla rękodzielniczek :) Jedyne moje zastrzeżenie to mała ilość wzorów na szydełko, ale dla dziewczyn robiących na drutach to kopalnia wzorów po prostu :) To do napisania :)
Przyznam się, że pierwsze słyszę o tej gazetce, a czy Wy o niej słyszałyście albo widziałyście gdzieś na półkach sklepowych? To jest dodatek specjalny z serii Kramu z robótkami, który pewnie większości jest znany, bo ta gazeta jest z nami od dawna :)
Kram z włóczkami nie jest drogi, bo kosztuje tylko 8,90 zł, a zawiera całe mnóstwo rzeczy do wykonania na drutach i szydełku. No - w tym akurat numerze to głównie na drutach, bo na szydełko jest tylko czapka i otulacz oraz parę dodatków do czapek :)
Ja nie jestem drutowa, ale szydełko jak najbardziej umiem obsługiwać :) Więc mnie zainteresowała właśnie ta szydełkowa czapka i otulacz - wzór jest piękny i napewno będzie mi cieplej w tej czapce niż w mojej ażurkowej, którą zrobiłam na szydełku w zeszłym roku, dlatego chciałabym ją dla siebie wykonać i oczywiście efektami pochwalę się Wam jak skończę :)
Pod każdym zdjęciem modelu są pokazane włóczki z których zostały wykonane rzeczy oraz jest prosty graficzny symbol czy dana rzecz jest na druty czy na szydełko. A jaka ciekawostka przy "mojej" czapce i otulaczu - zostały wykonane z włóczki z odblaskowymi nitkami, więc po zmroku będzie się widocznym :) Fantastyczne! Nawet nie wiedziałam, że są takie bajeranckie włóczki :D
Czasopismo jest tak skonstruowane, że najpierw możemy sobie obejrzeć zdjęcia modeli zawartych w gazecie, a później zaczyna się część z opisami do wykonania. Przy czym najpierw mamy tabelę rozmiarów i kilka ważnych informacji potrzebnych do robótek. Dobrze, że przy każdym opisie znajduje się też zdjęcie opisywanego modelu, bo widziałam już gazety, przy których tego nie było i wtedy trzeba wertować i szukać który to wzór jest opisany, także to jest duży plus :)
A na samym końcu mamy zaprezentowane włóczki, które są do nabycia w kokardce - są też zbliżenia tych niteczek, co jest świetne, bo daje lepszy pogląd jaka jest i do czego może nam się nadać dana włóczka. No i są ceny przy każdym produkcie, co osobiście bardzo lubię, bo lubię wiedzieć co za ile :) W sklepach stacjonarnych czy na straganach też wolę kiedy cena jest przy każdym towarze.
I jeszcze jedno chciałam napisać odnośnie wzorów zawartych w gazetce - jak podoba nam się któryś model i chcemy zakupić włóczki na kokardka.pl, to jest tam strona ze wszystkimi modelami => link, a każdy z nich ma przelicznik ile potrzebujemy włóczek do danego wzoru i kolor też możemy wybrać jaki chcemy i od razu podlicza nam ile to będzie kosztować - bardzo fajna sprawa :)
Także polecam Wam z czystym sumieniem tą nowość wydawniczą dla rękodzielniczek :) Jedyne moje zastrzeżenie to mała ilość wzorów na szydełko, ale dla dziewczyn robiących na drutach to kopalnia wzorów po prostu :) To do napisania :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)