czwartek, 24 listopada 2022

Na chrzciny

 Kilka wersji, bo po prostu jak zacznę tworzyć to nie mogę poprzestać na jednej :)


Przedostatnia została podarowana mojej chrześnicy w czerwcu. 

Dzisiaj też z innej beczki. Od ponad dwóch lat mam małą maszynkę do wycinania. Kupiłam na aliexpress bo było tanio. Jest na korbkę i ma małą powierzchnię na wykrojniki 7.5 x 15 cm. Więc muszę pilnować wymiarów wykrojnika. Trochę ich już kupiłam- głównie na ali.



Teraz będę miała trochę więcej czasu na robótki, bo jestem tydzień po operacji halluksa. Po 12 latach czekania wreszcie się udało. Boli mnie na razie jak diabli i nie mogę chodzić, ale jak się zagoi to liczę na życie bez bólu :) A dziś są moje urodziny i dostałam wymarzony zegar od Mężusia i moich chłopców:

Mam nadzieję że tutaj nadrobię zaległości w pokazaniu mojej radosnej twórczości bo mam mnóstwo zdjęć i bałagan w telefonie :) to do napisania 

niedziela, 2 października 2022

KGW

 Jakbym miała mało na głowie to zgodziłam się być też prezesem naszego KGW. Bo jak nie ja to by nie było komu i wcale by u nas koło nie powstało, a przecież szły za tym pieniądze....

Oczywiście próbowałam coś tam działać, chociaż znając moich ludzi wiedziałam jak to będzie wyglądać. Ale mimo wszystko miałam nadzieję. No i niestety po zorganizowaniu 2 warsztatów dałam sobie spokój. Jedyne co zostało, bo cieszy się zainteresowaniem to Dzień Kobiet. Na ostatni- tuż przed pandemią przygotowałam dla każdej pani kolczyki. 

 W tym roku miałam gotowce - zamówiłam kubki z naszym logo a z drugiej strony z napisem:
Raz wystawiłyśmy też stoisko na dożynkach. Ale przygotowaniem razem ze mną zajęło się może ze 3 dziewczyny. Więc był to pierwszy i ostatni raz:

Mogłabym tyle zrobić.... Ale nie ma z kim...
Na wyjazdy zapisuje się około 15 osób - w porywach 20. I nie mam komu tego przekazać. A zamknąć sprawę nie jest tak łatwo, więc na razie to ciągnę... Tak się wyżaliłam więc do napisania :)

niedziela, 11 września 2022

Rycerz w lśniącej zbroi

 Mój Maluch potrzebował przebranie do jakiegoś występu jeszcze w przedszkolu, więc mu zrobiłam. Chłopcy mieli być rycerzami. Tarczę i miecz mamy drewniane chyba pamiątki z Biskupina, hełm kiedyś kupiony za grosze na allegro. Koszulka taty z doszytym herbem, który młody sobie sam wybrał z zaproponowanych przeze mnie - takich łatwiejszych do wycięcia kształtów (zrobiłam to z miękkiego filcu). Na płaszcz kawałek czerwonej tkaniny, a kolczuga wydziergana na szydełku przez dumną mamę :) Prawda że piękny rycerz szczerbaty? :D Nie chwaląc się był najładniejszym i najorginalniejszym rycerzem w grupie :)



A moje dzieci przedszkolne już trochę lepiej - zaczynają łapać o co chodzi :) Wiem że to jeszcze potrwa zanim się wdrożą, ale i tak będę marudzić ;) Nie jest najgorzej, tym bardziej że przez 3 dni w ubiegłym tygodniu mnie nie było, bo rozłożyło mnie przeziębienie. Miałam ogromny dylemat, bo dopiero 2 dni nowego roku szkolnego (chociaż ja prawie cały sierpień pracowałam, więc ...), no i te dzieci biedne nie zdążyły się do mnie przyzwyczaić, a tu jakieś inne panie z nimi były, ale mnie tak siekło w niedzielę wieczorem, że nie dała bym rady. W czwartek już wróciłam, chociaż jeszcze nie jestem do końca zdrowa, ale miałam na głowie dużo spraw - w tym wyjazd z KGW i nie mogłam dłużej chorować. Nie wiem czy to się później nie odbije czkawką, ale nie miałam wyjścia. A dzieci też się rozłożyły - z 15 w piątek było już tylko 10. Oni tak będą chorować co 2-3 tygodnie, bo weszły w grupę i zawsze tak jest zanim nabiorą odporności. Także aby do świąt :DDD Pozdrawiam serdecznie, a o wyjeździe KGW napiszę kolejnym razem :) Pa

sobota, 3 września 2022

Kwiaty w filiżankach

Zrobiłam na zakończenie przedszkola dla wychowawczyń mojego Malucha, który już nie jest wcale takim maluchem - zaczyna pierwszą klasę w szkole. Ja pierwszy raz będę sama prowadzić grupę. Tzn. miałam już zerówkę, ale w szkole wiejskiej gdzie było 6 dzieci. Później też byłam wychowawcą, ale drugim, bo pierwszym była koleżanka. No a poza tym miałyśmy grupę mieszaną 3-4 latki. A teraz jestem sama tylko z pomocą i to z 3 latkami. Jestem przerażona. 

Boję się też o Malucha jak sobie da radę w szkole. No i o Starszaka, bo nie był na zajęciach w swojej szkole w sumie od końca kwietnia. Nie mogę spać po nocach, bo wciąż myślę... Jestem wewnętrznie rozdygotana. I po tych pierwszych dwóch dniach zmęczona. Mam 4 dzieci które bardzo płaczą,  jedna dziewczynka rzuca się na podłogę, a druga to nawet nie płacze tylko tak wrzeszczy że ja w całej szkole słychać... wiem że to początki i że będzie lepiej z każdym dniem, ale cieszę się że w tym tygodniu były tylko 2 dni... 





Mój Maluch też zrobił dla swoich pań upominki - zrobił zakładki decoupage i breloczki z koralików hama. Jestem z niego dumna :)
Zdjęcia może nie są najwyższych lotów, bo były robione na szybko. Gotowa paczuszka dla każdej pani zawierała zakładkę, breloczek, mały krem do rąk i czekoladkę. Na zakładce z tyłu przykleiłam krótkie podziękowanie. 
A tu zakładki które zrobił mój synek:




Kwiatkowe breloczki:
A tu zapakowane duże paczki dla wychowawczyń i siostry dyrektor:



 Mam jeszcze teraz trochę na głowie w związku z KGW i sołectwem, więc nie obiecuję że szybko napiszę, ale się postaram bo mam duże zaległości :) pozdrawiam serdecznie i ciepło i do napisania 


piątek, 19 sierpnia 2022

Betonoza

Takie moje osłonki na doniczki zrobione ze starych ręczników i cementu. A pod zdjęciami parę słów ode mnie, bo dawno mnie nie było. 




Nie było mnie, w sumie głównie przez problemy ze Starszakiem. Co tydzień jeździliśmy do niego więc weekendy z głowy. A trwało to wszystko prawie 1.5 miesiąca. Poza tym te wszystkie życiowe zawirowania trochę mnie przytłoczyły. Później koniec roku i urlop. No i te upały... Dodatkowo miałam do zorganizowania 40. urodziny mojego Mężusia. Wcześniej chrzciny siostrzenicy jako chrzestna. Później 30.lecie ślubu cioci i wujka. Także dużo się działo. Problemy z węglem też nie nastawiały pozytywnie. Inflacja i wzrost rat ... No jakaś masakra. 

Przyznam się że od jakiegoś czasu nawet nie zaglądałam na Wasze blogi, ale może w najbliższym tygodniu będę miała czas nadrobić zaległości. Także staję pomału na nogi. Chociaż kolejny rok w pracy też nie zapowiada się kolorowo, no ale najważniejsze że w domu już dobrze. Także pozdrawiam serdecznie i do napisania  :)

środa, 25 maja 2022

Konwalie i bzy

 Pachnący post :) chociaż już wszystko przekwitło.


 Bzy zbierałam na nalewkę ale trzymałam ją za długo przez te życiowe zawirowania i nie wyszła... za rok spróbuję znowu. 





A mój syn ma już wstępną diagnozę - zespół Aspergera. Nie będę się rozpisywać jak to wszystko się potoczyło, bo wolałabym o wszystkim jak najszybciej zapomnieć - najważniejsze że wiemy już wstępnie co się dzieje i trzeba iść do przodu. Starszak jeszcze jest w szpitalu, ale radzi sobie dobrze, no i możemy go odwiedzić, bo była opcja że nie będzie takiej możliwości przez covid... w zeszłym tygodniu widzieliśmy się tylko przez siatkę na boisku, ale teraz już mogliśmy być razem przez 2 godziny. Gdyby to było bliżej to byłabym u niego codziennie, ale jest 300 km od nas... także nadal nie będzie mnie tu za dużo...

Widzę że porobiło się coś z komentarzami- może to próba walki z tymi natrętnymi ze spamem, ale  strasznie to kuleje... gdzie się dało to wstawiłam komentarze anonimowe z podpisem, bo nie mogę się zalogować, mimo że na swoim blogu jestem zalogowana,  ale np Aniu (Iwańska) nie da się u Ciebie zostawić anonima- pewnie masz w ustawieniach zaznaczone że tylko zalogowane osoby mogą komentować ...

Także trzymajcie się ciepło i do napisania 


sobota, 7 maja 2022

Wiosna

Miało być coś innego. Ale życie nam się skomplikowało strasznie.... Jedziemy zawieść naszego Starszaka na obserwację do szpitala, która ma trwać od 3 tygodni do 3 miesięcy. Nie będę się za bardzo rozpisywać bo nie daję rady psychicznie... Także trzymajcie kciuki, żeby to było jak najkrócej i żeby nam postawili trafną diagnozę. Pozdrawiam serdecznie i do napisania...








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...