Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mebelki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mebelki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 stycznia 2015

Królowa na tronie :) I odliczanie czas zacząć...

Niemal rok temu robiłam sesję zimową z lalką Monster High - Abbey Bominble - link.
Zrobiłam też dla niej koronę i fotel inspirowany filmikiem MyFroggyStuff. Podstawa fotela leżała u mnie już chyba więcej jak pół roku i czekała na wenę :) To jest jakaś pianka pvc czy coś - Mężusia Siostra ma firmę, która robi produkty reklamowe i z tego wycinali litery na nazwę jakiejś firmy, a resztki ja sobie zajumałam :) bo oni i tak by to wyrzucili - boszzz ale ze mnie śmieciarz ;) No a jak zobaczyłam ten filmik o soplach to zaraz wiedziałam, że to będzie tron dla lodowej królowej :)
Jak pisałam już chyba w październiku - Królowa wraz ze swoją świtą i akcesoriami pojechała do Renulka w ramach naszej prywatnej wymianki :) - link .Ale zostały mi jeszcze zdjęcia moich dzieł - więc enjoy :D
Froggy aby uzyskać efekt lodu smaruje plastik klejem ModgePodge, a ja naszym Magikiem - trzeba dawać grubą warstwę, żeby było dobrze widać zlodowacenie plastiku :)
 Śnieg na podstawie tronu to takie mikro kuleczki przyklejone i zabezpieczone też klejem Magic.
 Na gorąco przykleiłam futerko
 


 A tak się prezentuje na nim Królowa:




 Pupilek Królowej:
  A tu Pupilek i Lodowy Strażnik:
 No i zrobiłam też tło specjalnie dla tej sesji:
 
  A to taki bonus - myślałam, że coś wyjdzie, ale nie wyszło :D Takie domki można kupić za ok. 5-6 zł w arkuszach do wycinania i składania, ale ja znalazłam na necie i sama sobie wydrukowałam :)
Zamierzam je wykorzystać do scenek w kulach-bombkach, ale to chyba za rok :)

A teraz na temat tytułowego odliczania :) Byłam dzisiaj u Pani Doktor i mam cesarkę zaplanowaną za tydzień - na 16.01 :) No chyba żeby się zaczęło coś dziać wcześniej - tfu tfu - ale w międzyczasie jeszcze dwa razy będę na KTG, więc obym dotrwała do 15 - bo mam się stawić w szpitalu dzień wcześniej.
Maluch ma już 3400 g i wszystko z nim w porządku - a tyle się nadenerwowałam i martwiłam wcześniej :) Przy okazji jeszcze raz dziękuję Wam za wszystkie słowa wsparcia jakie od Was dostałam Drodzy Czytelnicy :)
Najgorzej jestem za to teraz przerażona swoją wagą - od ostatniego badania 3 tygodnie temu przytyłam aż 7 kg! Prawie 1/3 tego co w całej ciąży! Z pierwszym Synusiem przytyłam 17 kg a on miał wagę 3950 g. A teraz już przytyłam 20 kg, a Dzidziuś ma 3400 g. Normalnie przeżyłam dzisiaj szok wchodząc na wagę w przychodni.... Wprawdzie były po drodze święta, ale nie objadałam się za bardzo - raz żeby nie przytyć, a dwa że nie bardzo mogłam, bo Dzidziuś uciska mnie tak w żołądek, że prawie cały czas mam zgagę, więc staram się jeść bardzo mało i raczej lekkostrawnie. Dlatego wyobraźcie sobie jaki przeżyłam dzisiaj horror jak wlazłam na tą wagę (chyba się zepsuła :D
Spodziewam się, że zrzucę to wszystko jak będę karmić piersią - po Pierworodnym został mi tylko 1 kg nadprogramowy - więc jest nadzieja :)
Także w najbliższym czasie chyba nic nie stworzę, bo muszę doczekać do 15, a później tym bardziej nie będę miała czasu przez jakąś chwilę zanim nie dojdę do siebie i nie oswoimy się z nową sytuacją. Ale z pewnością będę zaglądać na Wasze blogi i dam znać jak już wrócimy z Dzidziusiem do domu :) Więc do napisania Kochani :)

środa, 3 grudnia 2014

Świąteczne stroiki w miniaturze po raz drugi :)

Dzisiaj moja seria stroiczków mini z bombeczkami :)
Zajrzyjcie też do Lady Fanaberii jakie ona zrobiła stroiki - link - ja swoje robiłam mniej więcej w tym samym czasie - ponad miesiąc temu, ale nie było jakoś wcześniej okazji żeby się pochwalić :)

 Chyba ten z białą świeczką podoba mi się najbardziej :)










A teraz dwa maleńkie - jeden inspirowany świecznikami Danusi z kwiatkami z zimnej porcelany :) - link do jej bloga
Wprawdzie moje kwiatuszki nie są z zimnej porcelany, bo jeszcze nie próbowałam tej techniki :) Ale inspiracją były właśnie świeczniki Danki :)



 A to jest mój lalkowy stolik z obrusem - czy też ława, bo przyznaję bez bicia, że moje biedne lalki nie mają stoliczka, a jak rozkminiałam jak go zrobić to wygląda to na dosyć skomplikowaną sprawę :) Ale na szczęście Monika z Planety Parczun - link - przyszła z pomocą i wkleiła u siebie pościk z tutorialem na ławę. Z pewnością z niego skorzystam, bo fajnie ta ława wygląda :) Tylko akurat teraz nie mam weny na lalkowe sprawy, więc na razie musi zostać ława jaka jest - z pudełeczka w którym przyszły bombki do mojego wianka bombowego :D Który pokażę już niedługo, ale najpierw będzie jeszcze praca zrobiona do wyzwania cyklicznego u Danusi i do zabawy u Modrak Cafe :)
Teraz wreszcie dosyć pitu-pitu i do rzeczy - ława:

piątek, 31 stycznia 2014

Haft krzyżykowy dla Barbie :) cross stich

Bo tym się teraz zajmuję, ale pewnie jak skończę to będę wyszywać dalej, bo mam jeden projekt dla Teściowej zaczęty i już chyba rok czeka na wenę :D no i mam w planach wyszyć zdjęcia moich Rodziców i Ulubionej Cioci i Wujka, bo będą niedługo mieć rocznice ślubu - Rodzice 30. w 2015, a Wujkostwo w tym roku 25. - ale tego to nie wiem czy zdążę... bo jak mi wena przejdzie to nici z tego xD chyba, że się przymuszę jakoś, ale najpierw muszę znaleźć wydruki i kanwę... A zdjęcia robiłam częściowo w programie Haftix i w programie Abakan - polecam :)
Wracając do tematu przewodniego - wyszyłam już poduszkę dla Barbie i kończę kolejną wyszywankę, a przy okazji na zdjęciach będą też inne różności, którymi się przez ostatni miesiąc zajmowałam :)
Zapraszam na małą sesję:
 Klosia lubi wyszywać :)

 O - tu widać już wyszytą poduszkę - jeszcze muszę ją wypełnić i zaszyć:
 Zajmowałam się też innymi miniaturkami - głównie z papieru :) O tym jak zrobić przybornik krawcowej pisałam już tutaj :)



 Szablony na chusteczniki, a także kartki, koperty, torebki papierowe, karty do gry itp. znalazłam na jakimś zagranicznym blogu, ale nie zapisałam sobie gdzie, więc nie mogę podać źródła, a szkoda, bo fajne rzeczy tam były, ale to było ponad rok temu i nie myślałam wtedy przyszłościowo, a już wogóle, że lalkowanie i miniaturki aż tak mnie wciągną :)
Taki fotel na przykład "obiłam" ostatnio (zdjęcie z neta, bo ja ofiara myślałam, że mam foto przed zabiegiem, a się okazało, że jednak nie...)
Z tym, że mój był bez jednego boku - poszperałam na googlach i znalazłam takie jeszcze zdjęcie całego zestawu:
No i zdaje się, że to jest zestaw z 1989 r. Sweet Roses:
A tak wygląda teraz moja sofa (no bo jak nie ma jednego boku, to chyba nie bardzo można ją nazwać fotelem :)
 Rozkładana oczywiście :) I narobiłam mnóstwo poduszek - chyba z 5 rodzajów materiałów - każdego po 3 sztuki :D
 I ciąg dalszy radosnej twórczości mojej :) Kanapa już istniała od dawna i jedno krzesło też - dorobiłam do nich wreszcie stolik i drugie krzesło - w skali ok. 1:12:


I to na razie tyle :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...